Technologie.gazeta.pl

Trzynaście świetnych przenośnych gier

Dylan Tweney
02.10.2009 13:00 , aktualizacja 02.10.2009 17:24
Kubek i piłeczka - Zabawka składająca się z kubka i piłeczki prześladuje dzieci od wieków. Wystarczy odrobina zdolności stolarskich i kawałek sznurka - efektem jest powstanie taniej, wygodnej w użyciu i diabelnie trudnej do opanowania zabawki. To coś przy okazji świetnie rozwija koordynację ruchową i uczy dzieci, że nie należy głośno przeklinać, nawet gdy jest się strasznie zirytowanym. Te umiejętności przydają się i dziś - na autostradzie, polu golfowym i w świecie korporacyjnym. fot. Wired News
Kubek i piłeczka - Zabawka składająca się z kubka i piłeczki prześladuje dzieci od wieków. Wystarczy odrobina zdolności stolarskich i kawałek sznurka - efektem jest powstanie taniej, wygodnej w użyciu i diabelnie trudnej do opanowania zabawki. To coś przy okazji świetnie rozwija koordynację ruchową i uczy dzieci, że nie należy głośno przeklinać, nawet gdy jest się strasznie zirytowanym. Te umiejętności przydają się i dziś - na autostradzie, polu golfowym i w świecie korporacyjnym.
  • Kubek i piłeczka - Zabawka składająca się z kubka i piłeczki prześladuje dzieci od wieków. Wystarczy odrobina zdolności stolarskich i kawałek sznurka - efektem jest powstanie taniej, wygodnej w użyciu i diabelnie trudnej do opanowania zabawki. To coś przy okazji świetnie rozwija koordynację ruchową i uczy dzieci, że nie należy głośno przeklinać, nawet gdy jest się strasznie zirytowanym. Te umiejętności przydają się i dziś - na autostradzie, polu golfowym i w świecie korporacyjnym. - miniatura
  • Kciukowe zapasy - Nie masz kasy na gadżety? Żaden problem, zawsze możesz pobawić się z kumplem w siłowanie się... kciukami. Ok, może trudno to porównać z Mortal Kombat, ale lepszy rydz niż nic. Zaawansowani gracze mogli sobie przed laty sprawić kosztujący 10 USD zestaw Pro Thumb Wrestling, ze stabilizującą nadgarstek podpórką (zabawka została nawet opatentowana!). - miniatura
  • Przenośny baseball - Tę niewielką przenośną grę firmy Tomy można było w latach 70. znaleźć w kieszeni każdego nastolatka. Kosztowała zaledwie kilka USD i zapewniała godziny rozrywki... Czy istniał wtedy lepszy sposób na spędzenie deszczowego popołudnia niż przerzucanie mikroskopijnej piłeczki po zielonym, kartonowym boisku? - miniatura
  • Merlin - Ta gra pojawiła się na rynku w roku 1978 - czerwone, dość grube pudełko trudno było nazwać kieszonkowym, ale wtedy to był szczyt marzeń fanów przenośnych gier. Na Merlinie można było grać w sześć różnych gier - m.in. kółko i krzyżyk oraz zmodyfikowane wersje Blackjacka, Mastermind oraz Simona. Merlin mógł nawet pełnić funkcję prymitywnego syntezatora muzycznego - można było nagrywać sekwencje 'piknięć' i później je odtwarzać. Odjazd! - miniatura
  • Apple iPhone / Pod Touch - Zgrabny, śliczny iPhone pojawił się na rynku w 2007 r. - ale dopiero w 2008 r. dał się poznać jako świetna przenośna konsola do gier. Punktem zwrotnym było udostępnienie przez Apple pakietu narzędzi programistycznych iPhone Developer's Kit, dzięki któremu z czasem na rynku pojawiły się tysiące najróżniejszych gier na telefon Apple'a - od Doodle Jump po Metal Gear Solid Touch. - miniatura
  • Coleco Electronic Quarterback / Mattel Football - Ech, te dzisiejsze dzieciaki i ich ultrarealistyczne Fify i PES-y na Xboksa360! Gdy my byliśmy dziećmi, naszymi zawodnikami były małe czerwone diody na plastikowym boisku. I nie mieliśmy padów i dżojstików - tylko niewygodne przyciski. A gdy zdobyliśmy punkt czy bramkę, to sami tańczyliśmy taniec radości.
 - miniatura
  • Bandai Missile Invader - Gra Space Invaders była w latach 70. niezmiernie popularna - nic więc dziwnego, że firma Bandai postanowiła na tym zarobić i zaprojektowała przenośną wersję 'Najeźdźców'. Missile Invader pojawił się na rynku w 1980 i wyglądał równie słabo, jak ówczesne gry footballowe. A to znaczy, że nawet wtedy był lamerski... - miniatura
  • W tym samym okresie pojawiła się zresztą podobna gra - UFO Master Blaster. Nie kusiła co prawda znaną markę, ale miała dziwaczny kształt. Przypominała nieco statek kosmiczny. Albo świątynię zadumy. Albo coś zupełnie innego... - miniatura
  • Nelsonic Pac-Man Watch - Czas na Pac-Mana! Tak jest, jeśli w latach 80. byłeś geekiem, to marzyłeś o tej mikroskopijnej wersji najpopularniejszej w owym czasie gry. Niektórym udawało się nawet pobierać od kolegów opłaty za możliwości pobawienia się przez chwilę tym zegarkiem - niektóre dzisiejsze kariery pewnie startowały w ten sposób... - miniatura
  • Nintendo Game Boy - Pierwsza przenośna gra wideo, która stała się naprawdę popularna. Game Boy trafił na rynek w 1989 i w znacznej mierze dzięki Tetrisowi szybko stał się najlepiej sprzedającą się konsolą przenośną wszechczasów. Od tej pory firma Nintendo sprzedała ponad 120 mln Game Boyów i Game Boy Colors. - miniatura
  • Sega Game Gear - W rok po tym, jak firma Nintendo zaprezentowała Game Boy'a, nastąpił kontratak Segi - i to od razu w kolorze. Urządzenie o nazwie Game Gear miało wyświetlacz o rozdzielczości 160 x 144 pikseli, wyświetlający 4 096 różnych odcieni. To był odjazd - szczególnie w porównaniu z monochromatycznym ekranem Game Boy'a. Z czasem pojawił się nawet widoczny na zdjęciu zewnętrzny tuner telewizyjny. Ale mimo tych zalet Sega nie miała szans - jedną z podstawowych zalet Game Boy'a był bowiem ogromny wybór dostępnych gier. Dlatego też Game Gear zniknął z rynku po siedmiu latach, w 1997 r. A rok później w ofercie Nintendo pojawił się Game Boy z kolorowym wyświetlaczem.
 - miniatura
  • Nintendo DS - Dwuekranowa wersja Game Boy'a trafiła na rynek w 2004 r. Początkowo wydawało się, że urządzenie jest nieco przekombinowane, szczególnie w porównaniu z eleganckim PSP Sony. Ale ostatecznie tryumfował DS - był tańszy, bardziej grywalny i było na niego więcej gier.
 - miniatura

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Gazeta.pl