Technologie.gazeta.pl

Najbardziej wstydliwe wpadki NASA

Brandon Keim/mk
07.08.2008 14:18 , aktualizacja 28.12.2011 01:13
Mars Observer: Wart 1 miliard dolarów Mars Observer z 1992 roku stworzony w celu zbadania terenu i klimatu czerwonej planety miał być pierwszą z serii misji Observer. Zamiast tego stał się pierwszą z serii porażek: trzy dni przed wejściem na orbitę, z niewyjaśnionych przyczyn już na stałe stracono kontakt z sondą. Może teraz krążyć wokół Marsa, choć niektórzy zastanawiają się, czy nie minęła planety i teraz nie krąży dookoła Słońca. 
fot. NASA
Mars Observer: Wart 1 miliard dolarów Mars Observer z 1992 roku stworzony w celu zbadania terenu i klimatu czerwonej planety miał być pierwszą z serii misji Observer. Zamiast tego stał się pierwszą z serii porażek: trzy dni przed wejściem na orbitę, z niewyjaśnionych przyczyn już na stałe stracono kontakt z sondą. Może teraz krążyć wokół Marsa, choć niektórzy zastanawiają się, czy nie minęła planety i teraz nie krąży dookoła Słońca.
  • Mars Observer: Wart 1 miliard dolarów Mars Observer z 1992 roku stworzony w celu zbadania terenu i klimatu czerwonej planety miał być pierwszą z serii misji Observer. Zamiast tego stał się pierwszą z serii porażek: trzy dni przed wejściem na orbitę, z niewyjaśnionych przyczyn już na stałe stracono kontakt z sondą. Może teraz krążyć wokół Marsa, choć niektórzy zastanawiają się, czy nie minęła planety i teraz nie krąży dookoła Słońca. 
 - miniatura
  • Mars Climate Orbiter: Sześć lat po zniknięciu sondy Mars Observer, w jej ślady poszła Mars Climate Orbiter. Tym razem jednak NASA wiedziała co poszło nie tak: inżynierzy z Lockheed Martin, którym zlecono podwykonawstwo, użyli angielskich jednostek miary zamiast stosowanego przez agencję systemu metrycznego. Wynikłe z tego błędy w nawigacji wysłały sondę na niską orbitę, gdzie została rozerwana na strzępy przez ciśnienie atmosferyczne.
 - miniatura
  • Mars Polar Lander: W końcu: nie tajemnicza cisza, ani głupie obliczenia! Nic oprócz 142 miliony mil spokojnej podróży z Ziemi do 40 metrów nad powierzchnię czerwonej planety. To wtedy komputery lądownika błędnie zinterpretowały rutynowe turbulencje jako dowód wylądowania, odcięły silniki i skazały statek na zniszczenie. 'Nie potwierdzona teoria jest taka, że marsjańska obrona powietrzna jest całkiem dobra', mówi Steven Dick, historyk NASA.
 - miniatura
  • Kapsuła Genesis: We wrześniu 2004 roku kapsuła Genesis powróciła na Ziemię z próbkami wiatru słonecznego - strumień elektronów i protonów, z których naukowcy mieli nadzieję wyrwać sekrety Słońca i naszego układu słonecznego. Sonda miała otworzyć spadochrony i delikatnie opadać na Ziemię, a w czasie lotu miał ją przechwycić helikopter zanim jakiś wstrząs uszkodziłby cenne cząsteczki słoneczne. Ale spadochrony Genesis nie otworzyły się przez co statek z całym cennym ładunkiem rozbił się na pustyni w stanie Utah. Śledztwo agencji wykazało później, że czujniki odpowiadające za otwarcie się spadochronu były odwrotnie zainstalowane. 

 - miniatura
  • Prom Endeavor
 - miniatura
  • Zdjęcie z teleksopu Hubble'a
 - miniatura
  • NASA - miniatura
  • Galileo: Nie długo po tym jak roztrzaskała się sonda Genesis, spadochrony w Galileo również nie chciały się otworzyć, ponieważ akcelerometry przekazały sobie złe dane. W ostatniej chwili spadochrony jednak się otworzyły. 
 - miniatura
  • Rakieta Atlas-Centaur: Poważny błąd człowieka oraz tradycyjny brak kompetencji są przyczynami wielu porażek NASA, również natura nie zawsze była przyjazna. W 1987 roku w rakietę Atlas-Centaur w momencie startu uderzył piorun. Stracono nad nią kontrolę i musiała zostać zniszczona. 
Na tym zdjęciu widać jak piorun uderza w prom kosmiczny Challenger, a nie w Atlas-Centaur.
 - miniatura

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Gazeta.pl