Analitycy twierdzą, że w 2010 r. różne wersje
Windows 7 stanowić będą aż 49,5 proc. wszystkich kopii systemów operacyjnych sprzedawanych przez
Microsoft firmom. Jeśli te przewidywania się sprawdzą, to będzie to wielki sukces koncernu z Redmond - wiadomo wszak, że korporacje dość niechętnie "przesiadają" się na nowe wersje oprogramowania (użytkownicy biznesowi wolą zwykle poczekać, aż nowy system się spopularyzuje i wyjdą na jaw jego ewentualne wady).
Wydaje się, że głównym czynnikiem sprzyjającym popularyzowaniu się
Windows 7 będzie... powszechna niechęć użytkowników do poprzedniego OS-u Microsoftu - Visty. Problemy z tym systemem sprawiły, że wiele firm wciąż nie zdecydowało się na wdrożenie go w swoich komputerach - a to oznacza, że wciąż korzystają one z dość archaicznego już Windows XP (warto wspomnieć, że trafił on na rynek w 2001 r.). Dlatego teraz chętnie skorzystają z okazji, by zainstalować nowocześniejszy system (który na razie zbiera głównie pozytywne recenzje).
Co ciekawe, z zapowiedzi IDC wynika, że drugim najchętniej kupowanym przez firmy OS-em Microsoftu będzie w 2010 r. właśnie Windows XP (jego prognozowany udział w rynku korporacyjnym wyniesie 35 proc.). Na trzecim miejscu znajdzie się Vista, z wynikiem 15 proc.
Analitycy twierdzą też, że w 2012 r. kopie Windows 7 stanowić będą aż 90 proc. wszystkich OS-ów Microsoftu kupowanych przez użytkowników biznesowych, zaś rok później ten odsetek wzrośnie do 95 proc..
Przypomnijmy: Microsoft zapowiedział, że Windows 7 pojawi się na rynku 22 października tego roku. Obecnie dostępne jest wydanie RC (kandydat do wersji finalnej) - można je pobrać z
serwisu Ściagnij.pl.
Windows 7 kontra Snow Leopard - największa wojna technologiczna w 2009 roku? Raport o Windows 7 Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl