Opera ostatecznie odrzuca wszystkie dodatki w postaci "beta", "RC", czy liczb po przecinku. Od dziś już jest wersja finalna przeglądarki
Opera 10.
Opera 10 - co przede wszystkim? Norwegowie oświadczają, że przed instalacją możemy spodziewać się trzech głównych zmian. Pierwszą z nich jest
Opera Turbo - zalecana przy wolnych połączeniach internetowych. Po załączeniu tej opcji strony www są kompresowane do mniejszej objętości, aby szybciej ładowały się w oknie przeglądarki.
Opera zapowiada, że dzięki tej opcji surfowanie po Internecie może być do 8 razy szybsze. Według słów producenta: "
Opera 10 ładuje strony 40 proc szybciej niż Opera 9.6 - i to bez opcji Turbo".
Drugą zmianą jest lifting wyglądu
Opery 10. Na koniec producent oświadcza, że poprawił przeglądanie w kartach. Pasek kart w
Opera 10 umiejscowiony jest na górze, ale równie dobrze można go przeciągnąć i umieścić w innym miejscu. Po podwójnym kliknięciu na pasek kart mają otwierać się miniatury kart przeglądanych.
Opera 10 - 'szybka i sprytna' Opera 10 oferuje także opcję szybkiego wybierania, oraz możliwość ustawienia ulubionego zdjęcia jako tła dla tej funkcji. Do tego,
przeglądarka w nowej wersji ma przeprowadzać automatyczne sprawdzanie pisowni (51 języków) z pomocą słownika Hunspell, oraz automatycznie aktualizować się do nowszych wersji.
Wbudowany w
Operę 10 klient poczty - Opera Mail - ma pozwalać na organizowanie, sortowanie czy przeglądanie wiadomości, oraz na śledzenie wątków. Norwegowie oznajmiają, że pomyśleli również o osobach których komputery nie cieszą się dobrą wydajnością -
Opera 10 ma "dynamicznie zarządzać pamięcią" i oszczędzać ją, jeśli jej zużycie zaczyna rosnąć.
Opera 10 dostępna jest w 43 językach, kompatybilna zarówno z Windowsem, jak i Makiem czy Linuksem.
Ściągnij przeglądarkę
Opera 10 wersja finalna Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl