Większość kontrowersji związana była z JetPackiem - czyli narzędziem, którego zadaniem jest ułatwienie tworzenia rozszerzeń do przeglądarki. Z opisu na
stronie Mozilli wynika, ze dzięki niemu "każdy, kto zna HTML, CSS czy JavaScript, będzie w stanie tworzyć rozbudowane wtyczki". Problem w tym, że to nie do końca prawda. Tzn. jak najbardziej prawdziwe jest stwierdzenie, że JetPack ułatwia tworzenie wtyczek - tyle, że raczej tych prostych. Wątpliwe jest, by ktoś zdołał z jego pomocą stworzyć bardziej rozbudowane narzędzia w stylu np. AdBlocka czy NoScript.
Wszystko zaczęło się od tego, że wpis Connora (w pierwotnym brzmieniu, bo później został uaktualniony i poprawiony) sugerował, że
Mozilla może z czasem zrezygnować w Firefoksie z obsługi obecnych wtyczek i rozszerzeń (na rzecz tych przygotowywanych w JetPacku). Przedstawiciel Mozilli szybko to zdementował - ale w komentarzach i tak pojawiło się mnóstwo głosów krytyki. Z niektórych z nich wynika dość wyraźnie, że jeśli użytkownicy stracą możliwość korzystania z ulubionych rozszerzeń, to natychmiast zrezygnują z Firefoksa. Oto krótki wybór opinii:
- Co wy sobie myślicie????? Jeśli zlikwidujecie możliwość dostosowywania Firefoksa do własnych potrzeb, to ja sobie znajdę inną przeglądarkę. To, że mogę w nieskończoność modyfikować ten program jest jednym z głównych powodów, dla których używam Firefoksa (...) Zabierzcie mi tę możliwość, a stracę powód by korzystać z tego programu - Asbjorn.
- Jeśli te zmiany zmuszą mnie do oglądania reklam -
Firefox znika z mojego komputera - Tom.
- Jeśli nie będę mógł korzystać z AdBlock i NoScript, to nie będę miał żadnego powodu by używać tej przeglądarki - Robin.
- Firefox bez swoich fantastycznych wtyczek jest dla mnie bezużyteczny - Endor.
Takich komentarzy jest jeszcze wiele - w większości z nich użytkownicy grożą, że jeśli Mozilla zabierze im ulubione wtyczki, to natychmiast przesiądą się na inną przeglądarkę (zwykle pada nazwa
Chrome lub Safari).
Oczywiście, kolejne wpisy Connora nieco uspokoiły sytuację - z jego zapowiedzi wynika, że Mozilla planuje wprowadzić JetPack jako uzupełnienie dla obecnego ekosystemu wtyczek, a nie jest następcę. Ale po całej dyskusji widać wyraźnie, jak delikatna jest kwestia rozszerzeń do przeglądarki - wygląda na to, że dla wielu użytkowników są one znacznie ważniejsze od samego Firefoksa (który jest istotny tylko jako platforma do uruchamiania dodatków). To cenne spostrzeżenie dla twórców innych przeglądarek, planujących
wyposażenie ich w system rozszerzeń - czyli np. dla autorów wspomnianego
Google Chrome. Który, co warto zaznaczyć, na razie nie oferuje możliwości tworzenia skomplikowanych rozszerzeń (obecne rozwiązanie Google'a bardzo przypomina właśnie JetPack - wtyczki tworzy się łatwo, ale są one raczej niespecjalnie skomplikowane - więcej informacji na ten temat można znaleźć w tekście
"Dodatki do Chrome są w porządku - ale Firefox ma lepsze""
Wpis Mike'a Connora w blogu Mozilli.
Ściągnij Firefox Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl