Technologie.gazeta.pl

Dodatki do Chrome są w porządku - ale Firefox ma lepsze

Scott Gilbertson
17.12.2009 18:34
A A A Drukuj
Google Chrome fot.Chrome
W trwającej właśnie wojnie przeglądarek wszyscy polują na Internet Explorera - zarówno Chrome, jak i Firefox czy Safari chcą kraść użytkowników właśnie przeglądarce Microsoftu. Ostatnio najodważniej poczyna sobie Google, który właśnie zaprezentował serwis z dodatkami dla swojej przeglądarki - czyli usługę, którą do tej pory miał wyłącznie Firefox.
Dzięki temu użytkownicy Chrome mogą wyposażać swoją przeglądarkę w najróżniejsze dodatkowe funkcji - to może zainteresować również osoby korzystające dotychczas z Firefoksa, bo Chrome startuje i działa wyraźnie szybciej niż przeglądarka Mozilli. Wygląda na to, że Google i Mozilla będą w najbliższym czasie intensywnie konkurowały.

Niestety, Google ma pewien problem - nie wydaje nam się, by dodatki do Chrome kiedykolwiek były w stanie stać się tak różnorodne i potężne jak te dostępne dla Firefoksa. Głównie z uwagi na pewne techniczne niedoskonałości systemu wtyczek Chrome oraz na istotne ograniczenia licencyjne...

Zaletą Chrome jest fakt, iż rozszerzenia dla tego programu tworzy się bardzo łatwo - wystarczą do tego popularne narzędzia webowe, np. HTML and JavaScript, Do pisania dodatków nie jest potrzebna wiedza programistyczna, zaś sam proces jest uproszczony - na ostatniej konferencji dwaj panowie z Google stworzyli wtyczkę na oczach publiczności, w niecałe pięć minut.

To bez wątpienia robi wrażenie - bo z Firefoksem nie jest aż tak łatwo. Ale to może być problem chwilowy - bo Mozilla szykuje już uproszczony mechanizm tworzenia dodatków. Chodzi tu projekt JetPack (na razie dostępny w ramach Mozilla Labs), który jest już mocno zaawansowany i ma pozwolić na równie łatwe tworzenie dodatków, jak w Chrome.

Dużo poważniejszych problemem wydają się warunki licencjonowania narzucone przez Google - moim zdaniem zablokują one rozwój bardziej skomplikowanych, poważniejszych dodatków, mocno ingerujących w samą przeglądarkę. Ten problem już zresztą powoli zarysowuje - przejrzyjcie katalog z wtyczkami do Chrome, a zobaczycie, że brakuje tam wielu znanych z Firefoksa narzędzi. I nie chodzi mi tu o jakieś konkretne wtyczki - brakuje całych kategorii wtyczek. Nie - i pewnie nie będzie - np. dodatków umożliwiających pobieranie filmów z Youtube.com. Nie ma też zintegrowanych klientów BitTorrenta.

Być może na razie po prostu nikt nie zabrał się za ich tworzenie - ale wystarczy zerknąć w warunki korzystania z serwisu Google, by zobaczyć, że firma po prostu nie życzy sobie takich dodatków w swoim katalogu. Jest tam zapis, wyraźnie zabraniający tworzenia rozszerzeń pozwalających na nielegalne udostępnianie materiałów chronionych prawem autorskim (w tym również strumieniowanej transmisji wideo). W serwisie Google'a nie ma też dodatków selektywnie blokujących skrypty. Giorgio Maone, autor NoScript, tłumaczy w swoim blogu, że Chrome na razie nie jest w stanie obsłużyć tak skomplikowanych narzędzi. Oczywiście, dla Chrome są już dostępne proste programy blokujące zawartość flash czy skrypty - ale pierwsze testy pokazują, że ich obejście jest banalnie proste.

Bardzo skomplikowana jest też kwestia dodatków blokujących reklamy - z jednej strony, są one potrzebne do wypromowania programu. Ale z drugiej - Google żyje z reklam, więc ich blokowanie zdecydowanie nie leży w interesie firmy...

Skoro więc tworzenie złożonych rozszerzeń dla Chrome jest na razie niemożliwe z powodu ograniczeń technicznych, zaś dodatków cenionych przez użytkowników (blokery reklam, BitTorrent) nie życzy sobie Google... to co nam zostało?

Cóż, Chrome jest bezsprzecznie szybszy niż Firefox, zaś liczba dostępnych dla niego dodatków rośnie lawinowo. Ten program z całą pewnością stanie się dość popularny i rozszerzenia dla niego będą powstawały - mimo wszystkich obostrzeń i ograniczeń. My z niecierpliwością czekamy na to, co jak developerzy poradzą sobie w tej skomplikowanej sytuacji - i mamy nadzieję, że może z czasem Google nieco rozluźni swoje podejście. W przeciwnym razie system dodatków do Chrome zacznie przypominać restrykcyjny i pełen cenzury świat aplikacji dla iPhone'a - czyli coś zupełnie przeciwnego, niż sobie życzymy...

Ściągnij Google Chrome

Ściągnij Firefox

Google tworzy katalog wtyczek do Chrome

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      9 głosów

    PYTANIE Chrome czy Firefox - która przeglądarka jest lepsza?

     Chrome
     Firefox
     Obie są równie dobre