W obudowach tradycyjnych telewizorów CRT było mnóstwo wolnego miejsca, dzięki czemu bez problemu można było zamontować w nich porządne głośniki. W nowoczesnych, płaskich telewizorach brakuje tej przestrzeni - dlatego jeśli obecnie chcesz mieć dobrej jakości dźwięk z telewizora, to najlepiej jest zainwestować w zewnętrzne głośniki.
Kilka firma ma jednak inny pomysł - chcą przekształcić przednią część ekranu telewizyjnego w wibrującą membranę, czyli wielki głośnik generujący dźwięk, z którego byłby dumny nawet Pavarotti.
Pracownicy Emo Labs, niewielkiej firmy z Massachusetts, stworzyli płaskie, przeźroczyste głośniki, które można umieścić na ekranie. Nad podobnymi projektami pracuje kilka innych przedsiębiorstw - choćby Warwick Audio i NXT Technologies z Wielkiej Brytanii, oraz
Plasma & Ion Beam z Korei Południowej.
"Ludzie wydają mnóstwo pieniędzy na nowe telewizory i oczekują od nich świetnego dźwięku i obrazu. A potem okazuje się, że ich stary telewizor kineskopowy "grał" dużo lepiej" - mówi Allan Evelyn, wiceprezes Emo Labs.
"To kwestia fizyki - zwykle jest tak, że im większy głośnik, tym lepszej jakości dźwięk jest w stanie wygenerować" - tłumaczy Aldo Cugnini,
konsultant z firmy AGC Systems.
Być może wkrótce będzie inaczej - Jason Carlson, szef Emo Labs, zaprezentował ekipie Wired.com możliwości technologii stworzonej przez jego firmę (wcześniej musiał wtaszczyć sześć pudeł sprzętu, okablowania, prototypowy telewizor 32" oraz notebooka). Każda nuta z płyty "Live in Paris" Diany Krall, odtwarzanej bezpośrednio przez HDTV brzmiała tak, jakby pochodziła z zestawu głośników Bose. "Nasze płaskie, wbudowane w przód głośniki sprawiają, że dźwięk emitowany jest przez ekran - jak w kinie" - mówi Carlson.
Tradycyjne głośniki mają trzy podstawowe elementy: membranę, przymocowaną do niej cewkę (przez którą płynie prąd) oraz magnes. Oddziaływanie magnesu na cewkę powoduje ruch membrany i generuje fale dźwiękowe. Problem w tym, że producenci telewizorów starają się maksymalnie je "odchudzać" - a to sprawia, że w obudowach nie ma miejsca na odpowiednio duże (by zapewnić porządny dźwięk) głośniki.
"Producenci muszą kombinować, jak w wąskich obudowach umieścić głośniki - i często montują je z tyłu lub na dole. Żadne z tych rozwiązań nie jest dobre. Zdaniem specjalistów, głośniki powinny być umieszczane z przodu, na wysokości ekranu" - mówi Cugnini.
Dla nabywców telewizorów HD jest to poważny problem. Urządzenie z ekranami powyżej 50" są zwykle wykorzystywane jako element zestawu kina domowego i korzystają z zewnętrznych głośników. Ale mniejsze telewizory najczęściej pracują "samodzielnie" - więc ich nabywcy są skazani na dźwięk kiepskiej jakości.
Sytuacji nie poprawia fakt, że w sklepach oferujących telewizory eksponowana jest głównie jakość obrazu - urządzenia stoją obok siebie i klienci mogą porównać obraz. Ale nie są w stanie porównać jakości dźwięku. "Zwykle na wszystkich ekranach odtwarzany jest ten sam materiał - a dźwięku nie ma wcale. A nawet jeśli jest, to przecież to i jak nie są odpowiednie warunki do sprawdzenia, jak telewizor będzie brzmiał w salonie czy sypialni" - wyjaśnia Cugnini.
Firma Emo Labs do budowy swojego urządzenia wykorzystała materiał o nazwie politereftalan etylenu (czyli PET - znany np. z plastikowych butelek) oraz dwa piezoelektryczne aktuatory (umieszczone z dwóch stron aktuatory wprawiają w wibrację membranę - jej ruch jest prostopadły względem przyłożonej siły). Emo Labs prowadzi już rozmowy z producentami telewizorów - urządzenia wyposażone w jej technologię mogą trafić na rynek już za 9-12 miesięcy.
Wcześniej - jeszcze w tym roku -
może zadebiutować płaski, elastyczny głośnik stworzony przez naukowców z University of Warwick.
Firma Warwick Audio stworzyła cienkie (0,2 mm grubości) laminowane panele, które z powodzeniem mogą zastąpić tradycyjne głośniki. Jednak w przeciwieństwie do produktu Emo, panele te nie są przeźroczyste - firma sądzi jednak, że znajdą one zastosowanie w najróżniejszych instalacjach publicznych (reklamach, systemach informacyjnych itp.).
Ale nie ma róży bez kolców - umieszczenie na ekranie telewizora przeźroczystej membrany spowoduje obniżenie jasności obrazu o ok. 4%. A poza tym za telewizory z nową technologię trzeba będzie zapłacić nieco więcej. "Nowe rozwiązania są zawsze nieco droższe" - mówi Cugnini. Pracownicy Emo Labs szacują, że telewizor z ich głośnikiem będzie o 10-15% droższy od zwykłego HDTV.
Śledź temat na bieżąco na
technologie.gazeta.pl