Technologie.gazeta.pl

Jak szybko zarobić? Odtwarzacz wart 500 USD sprzedawać za 3,5 tys...

Daniel Cieślak
26.01.2010 13:17
A A A Drukuj
Odtwarzacz Oppo BDP-83 Fot. Oppo
Powyższy przepis na szybkie wzbogacenie się najwyraźniej postanowiła zastosować firma Lexicon. Dziennikarze serwisu Audioholics dowiedli bowiem, ze Lexicon sprzedaje za 3,5 tys. USD oznaczony własnym logo odtwarzacz Blu-ray, który tak naprawdę jest przepakowanym w inną obudowę urządzeniem firmy Oppo (wartym ok. 500 USD).
Co ważne - to nie jest tak, że oba urządzenia wykonane są z tych samych komponentów (co we współczesnym świecie nie jest rzadkością). Chodzi o to, że są one w środku po prostu identycznie - zdaniem Clinta DeBoera z Audioholics, wygląda na to, że ktoś z Lexicon po prostu kupił partię odtwarzaczy Oppo BDP-83, a następnie rozebrał je i podmienił obudowę. Po tej operacji urządzenie zmieniło się w Lexicona BD-30 - czyli odtwarzacz droższy od oryginału o równe 3000 USD.

Dziennikarze już wcześniej podejrzewali, że oba urządzenia mają wspólne pochodzenie - po pierwszych prezentacjach nowych modeli było widać, że układ przycisków oraz wyjść jest identyczny. Podejrzewano jednak, że to raczej wynik wykorzystania tych samych komponentów lub skopiowania przez jednego z producentów projektu konkurenta.

To, że odtwarzacze są tak naprawdę identyczne, potwierdzają zresztą nie tylko oględziny ich wnętrz - również testy wszystkich parametrów wykazały, że to te same urządzenia. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, iż Lexicon to ceniony producent, którego nikt nie podejrzewał o taką bezczelność. W podsumowaniu tekstu Audioholics czytamy m.in.:

"W większości przypadków producentom po prostu nie opłaca się produkować własnych odtwarzaczy DVD i Blu-ray - Lexicon nie jest jedyną firmą, która stosuje taką praktykę [tzn. korzysta z urządzeń wytwarzanych przez innych producentów - red.]. Zdziwilibyście się, jak wiele jest takich przedsiębiorstw. (...) Ale popełnili błąd, polegający na tym, że po prostu wzięli odtwarzacz Oppo BDP-83 i umieścili go w obudowie ze swoim logo. Nie przeprowadzili żadnych modyfikacji, czy usprawnień poprawiających jakość dźwięku czy obrazu - choć twierdzą, że to zrobili".

Jaki jest podstawowy morał z tej historii? Ano taki, że przed zakupem sprzętu za kilka tysięcy USD warto poświęcić chwilę na wyszukiwanie informacji na jego temat w Internecie. Może się okazać, że kilka minut z Google uchroni was przed dopłaceniem do odtwarzacza 3 tys. dolarów za obudowę z logo znanej firmy...

Więcej informacji: Audioholics.

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      58 głosów