Technologie.gazeta.pl

Czy Nexus One śni o elektrycznych owcach - nietest

Joanna Sosnowska
16.02.2010 16:32
A A A Drukuj
Nexus One jest bezpośrednim konkurentem iPhone'a firmy Apple Fot. ROBERT GALBRAITH REUTERS
  • Nexus One - smartfon Google
  • Google Goggles w Nexusie One
  • Nexus One kosztuje 180 dolarów w ramach umowy, albo 530 dolarów ''wolny''
Nexus One, czyli smartfon marki Google. Efekt współpracy koncernu z Mountain View (system operacyjny, aplikacje) z HTC (produkcja). W praktyce jego główna cecha to prędkość, chociaż nie brakuje także minusów, jak na przykład oporne przyciski.
Nexus One zadebiutował na początku stycznia, a do tej pory sprzedano niecałe 100 tys. urządzeń. Nie będę tu opisywała ani tzw. żyjących tapet, ani Android Marketplace. To wrażenia z kilku dni używania Nexusa One, spisane subiektywnie i z punktu widzenia konsumenta.

Nexus One żuje pszczoły, czyli co mi się podobało

To o prawdziwym mężczyźnie mówi się, że nie je miodu, tylko żuje pszczoły. Ale gdyby Nexus One był człowiekiem, z pewnością odnosiłoby się do niego to stwierdzenie - pierwsze wrażenia to szybkość, zarówno jeśli chodzi o przeglądanie stron internetowych jak i korzystanie z aplikacji.

Ekran

Ekran o przekątnej 3,7"jest nieznacznie większy od tego w iPhone'ie, a jeśli chodzi o dotykowy interfejs, to w niczym nie ustępuje apple'owskiemu, a sam wyświetlacz zrobił na mnie lepsze wrażenie. Miałam okazję "doświadczyć" też pierwszej aktualizacji Nexusa, która uzupełniła go o obsługę multitouch.

Google Goggles

Google Goggles , czyli nowa funkcja Androida 2.1 - wyszukiwanie za pomocą obrazu - trafiła w końcu na Nexusa. Wyszukiwanie działa bardzo dobrze; rozpoznana została okładka Polityki, banknot, telefon, plakat i kilka innych przedmiotów. Funkcja ta przez kilka osób uznana została za równie ciekawą, jak i bezużyteczną, ale ja umieszczę ją po stronie "plusów". Może to osobowość typu MacGyver każe mi cieszyć się takimi usprawnieniami, bo "a nuż może się przydać".

Historia wiadomosci

Kolejnym wyznacznikiem dla którego Nexus One przypadł mi do gustu jest cecha Androida , czyli systemu operacyjnego, polegająca na szeregowaniu wiadomości w logiczną historię - tak, jak ma to miejsce np. na Gmailu. Dzięki tej funkcji nie trzeba szukać wysłanego SMS-a czy maila gdzieś wśród masy pozostałych, lecz konwersacje szeregują się w wątki, a te tworzą logiczną całość.

Nexus One jest jak palec, czyli co mi się nie podobało

Przysłowie malajskie mówi, że (chcąc utrzymać się w retoryce) mężczyzna jest jak palec - prosty, do czasu. Do czasu też nie zauważa się niedociągnięć smartfona; jednak jak w każdym urządzeniu, także w Nexusie One są pewne rzeczy, które nie przypadły mi do gustu.

Dotykowe przyciski

Na przykład przyciski dotykowe , znajdujące się na froncie telefonu. Są to Wstecz, Menu, Home, Szukaj. Wszystko jest z nimi w porządku tyle, że dość opornie dają się wybierać. Aby powrócić do poprzedniej strony internetowej musiałam kilka razy pukać palcem po ekranie, żeby Nexus w końcu zareagował. Niby drobiazg, ale przy codziennym korzystaniu zaczyna być drażniący.

Import kontaktów

Kolejny minus to brak intuicyjnej obsługi kontaktów. Brakowało mi bardzo funkcji automatycznego importu zapisanych danych z karty SIM - pobrały się owszem kontakty z poczty po zsynchronizowaniu telefonu z kontem Gmail. Ale w kontaktach pocztowych nie zapisuję numerów telefonów, za to całą ich bazę przechowuję właśnie na karcie SIM. Importu oczywiście udało się szybko dokonać, ale był to dość znaczny kolec na gładkiej łodydze.

Aplikacje

Ostatnia z cech, które mnie nieco rozczarowały, tak jak w przypadku "plusów", związana jest raczej z systemem operacyjnym niż z samym Nexusem. Otóż jak na telefon ("supertelefon", jak nazywa urządzenie Google) który aspiruje do miana dojrzałego smartfona, to brak jest nań wystarczająco szerokiego wyboru aplikacji . Proporcje 20 tys. do 140 tys. Androida do iPhone'a nie prezentują się dla tego pierwszego pomyślnie.

Nexus One w tłumie - podsumowanie

Smartfon Google'a znajduje się w pozycji nie do pozazdroszczenia - jak każdy smartfon, który stara się rzucić wyzwanie iPhone'owi, ale nie proponuje użytkownikowi jakiejś zapierającej dech w piersiach nowości. Nexus One to bardzo dobre urządzenie, a szybkość działania jest naprawdę zauważalna. Czy warto go kupić? Linus Torvalds napisał na swoim blogu, że Nexus One to pierwszy telefon, którego z miejsca nie znienawidził. Jeśli więc chcemy mieć smartfona z Androidem i identyfikujemy się z duchem open-source - jak najbardziej. Jeżeli chcemy mieć jakiegokolwiek smartfona - można rozejrzeć się jeszcze w ofercie rynkowej, bo z części opcji które proponuje Nexus i tak nie skorzystamy. Nexus One przypadnie do gustu każdemu, kto lubuje się w nowinkach technologicznych i ceni naprawdę szybkie działanie sprzętu. Osoby jednak, dla których kluczowy jest szeroki wybór aplikacji i które nie wiążą życia na co dzień z kontem Google będą chyba jednak bardziej zadowolone z konkurencyjnych produktów.

Ja kupiłabym Nexusa właśnie ze względu na tą jedną, najbardziej "bajerancką" funkcję, dla której większość osób nie znajduje zastosowania - Google Goggles - poza (wspomnianą już wielokrotnie) szybkością, to chyba jedyna funkcja, która naprawdę wyróżnia ten telefon z tłumu.

Nexus One - co chowa pod maską

Specyfikacja technicznaNexus One
Ekran3,7", 800 x 480 pix
Aparat5Mpix, flash, autofokus, zoom
System operacyjnyAndroid 2.1
ProcesorQualcomm QSD 8250 1 GHz
Pamięć RAM512 MB
Waga130 g.
Wymiary119 x 59,8 x 11,5
Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      31 głosów