Z relacji agencji AFP wynika, że telefon wybuchł podczas normalnego użytkowania - urządzenia zaczęło nagle głośno syczeć, a potem nastąpiła niewielka eksplozja. Jej efektem było rozrzucenie po okolicy elementów urządzenia - jeden z nich trafił w oko nastolatka. O incydencie poinformowała matka chłopca - Marie-Dominique Kolega (kobieta powiedziała też, że skontaktowała się już w tej sprawi z
Apple - jednak na razie firma nie skomentowała tych doniesień).
Warto wspomnieć, że niedawno do podobnego wydarzenia doszło w Wielkiej Brytanii - tam wybuchł należący do pewnej dziewczynki
iPod Touch (urządzenie jest bardzo podobne do
iPhone'a). Wiadomo jednak, że w tym przypadku telefon nie wybuchł sam z siebie - został upuszczony na ziemię i prawdopodobnie doszło do uszkodzenia akumulatora. Ta sprawa zrobiła się dość głośna - głównie dlatego, że przedstawiciele brytyjskiego oddziału Apple próbowali zmusić ojca dziewczynki do zatajenia informacji o incydencie. Pisaliśmy o tym w tekście
"Apple: prosimy nie mówić o eksplodującym iPodzie".
Więcej informacji:
AFP.
Apple: odblokowane iPhone'y zagrażają sieciom GSM Czytaj więcej o
iPhone 3G Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl