W lutym słyszeliśmy o procesie, który wytoczyła firma
Intel, przeciwko wam. W pozwie wspomniane jest naruszenie licencji należącej korporacji Intel. Spróbujmy raz jeszcze wyjaśnić o co chodzi w tym sporze. Trzeba zacząć od tego, że obecnie o mocy komputera decyduje procesor. Rynek komputerów jest podzielony na kilka segmentów cenowych, w którym dla producentów sprzętu najważniejszy i największy jest ten średni. To z niego czerpią oni największe wpływy. Platforma ION [pisaliśmy o niej w artykule
NVIDIA ION - pierwsze wrażenia - przyp. red.] może zagrozić pozycji Intela w tym segmencie. Dzięki zintegrowaniu m.in. kontrolera pamięci i karty graficznej udział procesora w obliczeniach bardzo się zmniejsza. Pozwala to na oglądanie filmów w wysokiej rozdzielczości nawet na słabym sprzęcie. Okazuje się więc, że małe komputerki nie muszą ustępować funkcjonalnością swoim większym odpowiednikom. Dzięki ION użytkownicy kupując komputer z niższej półki cenowej otrzymają funkcjonalność dużo droższych maszyn. To może nie podobać się Intelowi i stąd pozew.
To bardzo niebezpieczna sytuacja dla Intela, którego główne zyski pochodzą ze sprzedaży procesorów do komputerów biurowych i domowych - twierdzi szef Nvidii. Od lutego bez zmian w sporze Nvidia - Intel Na razie nic nowego nie wiadomo w sprawie tego sporu [zobacz artykuł
Intel pozwał firmę NVIDIA do sądu]. Obie strony zostały przy swoich stanowiskach i zamierzają ich bronić przed sądem.
Mamy podpisane stosowne umowy licencyjne na następne 3 lata i jesteśmy pewni swego. Nie chcemy produkować procesorów, choć mamy odpowiednie zaplecze i technologie. - stwierdził Jen-Hsen Huang.
Nasze technologie, które częściowo przejmują za procesor skomplikowane obliczenia [zobacz art.
NVIDIA CUDA przyspiesza badania naukowców]
to rewolucja w podejściu do komputerów i jej rozwój jest w interesie klientów.
Głęboki kryzys w komputerach Szef koncernu jednoznacznie potwierdził bardzo głęboką recesję, jaka dotknęła branżę komputerową. Sprzedaż spada bardzo mocno, jednak i Nvidia nie jest wyjątkiem. Co ciekawe, firma nie ogranicza swojego działu badawczo-rozwojowego, który będzie wspierany na takim samym poziomie. Jen-Hsen Huang jest jednak dobrej myśli, bowiem firma jest obecna w różnych segmentach rynku.
W najbliższym czasie wzrośnie popyt na tanie komputery zwłaszcza netbooki, a my uczynimy je bardziej wydajnymi. Jesteśmy w stanie produkować 2 razy lepsze netbooki za tę samą cenę i powtarzać to w każdym roku. W najbliższym czasie chcemy jeszcze bardziej wspierać usługi i aplikacje mobilne. W tym roku ukaże się urządzenie mobilne z procesorem
Tegra.
Telefon komórkowy będzie obsługiwał system Android znany z komórki G1. Nvidia wspiera jednocześnie
Windows CE oraz Windows Mobile
Windows 7 - jest lepszy i gotowy W chwili premiery Visty wiele sterowników nie było dostępnych. Obecnie ta sytuacja ma się nie powtórzyć, dzięki ścisłej współpracy pomiędzy firmami.
Doceniamy, że nowy system Microsoftu wspiera nasze rozwiązania technologiczne. Specjalny interfejs programowania aplikacji pozwala na tworzenie programów wykorzystujących moc obliczeniową drzemiącą w kartach graficznych tzw. DX Computing. - chwali szef Nvidii. Sterowniki do kart graficznych są właściwie gotowe i posiadają stosowne certyfikaty stabilności. Nie powinno być problemów z ich instalacją w nowym systemie Microsoftu. Na pytanie o konkretne modele kart graficznych zgodnych z bilbiotekami DirecX 11 [Windows 7 oferuje ich najnowszą wersję - przyp. red.] nie uzyskaliśmy odpowiedzi, jednak Jen-Hsen Huang stwierdził, że rok 2010 będzie bardzo ciekawy pod tym względem.
Przyszłość kart graficznych i komputerów Nvidia w tym roku będzie rozwijać technologie CUDA, nowe układy graficzne oraz platformę mobilną Tegra. Jen-Hsen Huang widzi możliwość stworzenia urządzenia mobilnego, które będzie zawsze włączone. Jego przeznaczeniem ma być głównie rozrywka - napisanie bloga, wpis na forum, dodanie zdjęcia do serwisu społecznościowego lub przeczytanie najnowszych wiadomości.
Dostrzegamy ludzi (np. młode kobiety w domu), którzy używają komputera zupełnie inaczej, niż profesjonaliści lub pracownicy biurowi. Chcemy pokazać, że można łatwiej korzystać komputera a jednocześnie nie wydawać na niego dużo pieniędzy. Polska to kraj świetnych programistów Po zapytaniu szefa Nvidii o to, jak postrzega polski rynek i z czym mu się kojarzy Europa Środkowo-Wschodnia Jen-Hsen Huang bez zająknięcia stwierdził, że jego firma pozyskuje w naszym kraju świetnych programistów, którzy należą do światowej czołówki.
Wydział informatyczny na Uniwersytecie Warszawskim jest moim zdaniem jednym z najlepszych na świecie. Chyba rzeczywiście coś w tym jest, skoro nasi rodacy zostali laureatami pierwszej edycji specjalnego konkursu. [zobacz art.
Polacy wśród zwycięzców konkursu NVIDIA CUDA]