W Polsce co roku sprzedaje się 9 - 10 milionów telefonów komórkowych, z czego większość w salonach operatorów. Nabywca płaci tam cenę znacznie niższą od rynkowej. Ale nie ma nic za darmo, bo operator odbiera sobie te kwotę w czasie dwuletniej umowy o świadczenie usług telefonicznych. Jednak coraz częściej Polacy kupują telefony za pełną cenę poza sieciami operatorów - czytamy w Rzeczpospolitej.
- Szacujemy, że w ubiegłym roku udział sprzedaży telefonów w wolnej sprzedaży sięgnął ponad 20 proc., czyli dwukrotnie więcej niż rok wcześniej - mówi Grzegorz Kania,
dyrektor sprzedaży w
LG Electronics.
Tendencja ta nasiliła się pod koniec 2008 roku.
- Coraz więcej klientów decyduje się na zakup telefonu za cenę wyższą niż 1 zł, ale bardziej dostosowanego do indywidualnych oczekiwań i potrzeb. Obserwujemy coraz większe zainteresowanie modelami często niedostępnymi w ofercie wszystkich operatorów - mniej standardowymi, bardziej oryginalnymi - ocenia Piotr Bubak, dyrektor marketingu w
Nokia Poland.
Większość aparatów sprzedawanych na wolnym rynku dystrybuowana jest za pośrednictwem dużych sieci z elektroniką użytkową.
- W ubiegłym roku - także dzięki dystrybucji hurtowej - sprzedaż telefonów komórkowych w naszej sieci wzrosła o 20 - 30 proc. - mówi Henryk Sala, prezes Mix Electronics.
O podobnym skoku sprzedaży mówią również inne sieci z elektroniką. Ale czy obecny kryzys ekonomiczny nie zahamuje tej wzrostowej tendencji?
- Według mnie kryzys dotyka głównie mniej zamożnych konsumentów, a oni wybierają przede wszystkim tańsze modele - twierdzi Tomasz Leśniak, szef polskiego oddziału tajwańskiego producenta HTC.
Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl >>