Technologie.gazeta.pl

Mądrzejsi dzięki telefonom

Elizabeth Woyke
02.07.2008 11:08
A A A Drukuj
Fot. Forbes.com
Dobra wiadomość - niedługo wasza komórka pomoże w ominięciu korków. Tak przynajmniej uważa Nokia, opierając się na przeprowadzonych wcześniej w tym roku badaniach nad innymi zastosowaniami technologii bezprzewodowych.
Projekt ten wpisuje się w trend zwany "crowd sourcing," który ma na celu wykorzystanie inteligencji i energii tłumów do rozwinięcia użytecznych usług.



Zobacz galerie na stronach Forbes.com:
Umiesz żyć bez komórki i maila?
Internet w komórce
Co zniszczy iPhona?
Zawsze dostępni
Niezwykle komórki
Co twój telefon mówi o tobie?


Bardziej niezbędne komórki

Ludzie wykorzystują komórki przy ocenianiu restauracji, do dzielenia się informacjami o ulubionych miejscach do posiedzenia i ścieżkach do biegania, a także aby unikać mandatów. - Internet to długi ogon - stwierdza Rajeev Chand, dyrektor i analityk ds. komunikacji bezprzewodowej w Rutberg & Co. - Urządzenia przenośne popychają to dalej, do ostatecznej granicy, czyli pojedynczej osoby zawsze z komórką.

Aplikacje korzystające z "crowd sourcingu" wskazują na zdolność sieci bezprzewodowych do przekazywania danych w czasie rzeczywistym. - Prawie każdy ma ze sobą komórkę cały czas - mówi Hugh Bradlow, dyrektor ds. technologii w australijskiej firmie telekomunikacyjnej Telstra. - Telefony idealnie nadają się to zautomatyzowanego przekazywania danych, mogą być nawet lepsze niż Sieć.

Inteligentne aplikacje to również przejście przemysłu z samych telefonów do oprogramowania i usług. Zdaniem Chanda innowacyjne aplikacje będą "prawdopodobnie najbardziej interesującą dziedziną w sferze urządzeń mobilnych".

Dostrzegając sposób na to, by komórki stały się jeszcze bardziej niezbędne, Nokia inwestuje w crowd sourcing. Za najbardziej obiecujące uznaje usługi wykorzystujące GPS, mapy i bezprzewodowy dostęp do Sieci.

- Widzimy telefony coraz mniej jako same telefony, a coraz bardziej jako most między naszym analogowym światem, a cyfrowym światem Internetu - mówi dyrektor ds. technologii Nokii Bob Ianucci.

Aplikacje rozwiążą problemy

Przykładem tego jest stworzona przez Nokię aplikacja Sports Tracker, która pozwala biegaczom i rowerzystom na zapamiętywanie i dzielenie się drogami przy pomocy aplikacji opartej na mapach. Początkowo koncepcja nazywała się "Personal Best" [Rekord Życiowy] i miała ułatwić śledzenie postępów na własny użytek. Jednak sportowcy zaczęli wykorzystywać system do dzielenia się informacjami i tworzenia swojej społeczności. Od kwietnia 2007 roku, Sports Tracker został ściągnięty ponad milion razy.


Teraz Nokia ma nadzieję, że inteligentne aplikacje pozwolą rozwiązywać problem korków. W lutym, dział badań tej firmy połączył siły z Centrum Innowacyjnego Transportu z działu Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley w celu sprawdzenia zdolności telefonów do śledzenia na żywo sytuacji na drodze. W tym celu 160 studentów jechało po autostradzie z telefonami Nokii, które przekazywały dane o prędkości osiąganej na drodze. Cel - udowodnienie, że telefony mogą dostarczać dane tak samo dokładne jak droższe czujniki ruchu.

Zdaniem Ianucciego takie oprogramowanie może pomóc konsumentom na tysiące sposobów. W połączeniu z kalendarzem, telefon mógłby ostrzegać użytkownika, aby wyjechał wcześniej na spotkanie ze względu na wszechobecne korki. Mógłby również planować inne trasy, które pozwoliłyby dotrzeć na spotkanie na czas.

To wszystko dobrze wpływa na biznes. Nokia chce do końca roku sprzedać 35 milionów telefonów wyposażonych w GPS. Ianucci mówi, że eksperyment z monitorowaniem ruchu drogowego może zaowocować nowym programem od Nokii.

Inteligentne aplikacje mogą nawet uchronić przed mandatami. Po to powstał Trapster, oprogramowanie, które pozwala kierowcom na zgłaszanie przez bezpłatny numer telefonu, e-mail albo sms miejsc, gdzie znajduje się policja lub fotoradar. Użytkownicy mogą otrzymywać informacje dotyczące miejsca, w którym się znajdują, a wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym, co zdaniem twórcy tego systemu, Pete'a Tenereillo, jest atutem Trapstera. Szybka wymiana informacji powoduje, że gdy jedna osoba wyśle raport, inne od razu dodają coś od siebie.

Inne zastosowania

- To, że widzimy aktywnych ludzi, sprawia, że my również chcemy jeszcze bardziej się udzielać - tłumaczy Tenereillo. - Wszystko staje się fajną zabawą i jest zaraźliwe.


Inteligentne aplikacje okazują się przydatne nie tylko w przypadku korków. Można dzięki nim również sprawdzić polecane przez użytkowników sklepy, restauracje i wydarzenia. Na niedawnej wystawie prac opierającej się na cyfrowych technologiach artystki Julie Myers, która odbyła się w San Jose w Kalifornii, artystka poprosiła ludzi o przysyłanie zdjęć swoich ulubionych miejsc. Połączone i wysłane na serwer "mapy pamięci" pokazują zdaniem Myers, jak społeczności wykorzystują swoje otoczenie i rozpowszechniają o nim wiedzę wśród odwiedzających.

Z "pomocy tłumów" korzysta się teraz przy rozwoju aplikacji, jeszcze nim te trafią do konsumentów. Mob4Hire kontaktuje deweloperów oprogramowania ze zorientowanymi użytkownikami z całego świata. Założyciel Paul Poutanen szacuje, że na świecie istnieje około 12 tys. różnych modeli komórek i 700 operatorów. Tyle możliwość tworzy niesamowicie złożoną układankę, po której ciężko się sprawnie poruszać. Zdecentralizowany system Mob4Hire pozwala deweloperom dostarczyć nowe aplikacja użytkownikom szybciej, a przy okazji wyłapać parę błędów.

Barlow z Telstry widzi rezerwacje, dojazdy do pracy, zakupy i wszelkie inne elementy życia w społeczeństwie jako kolejny krok w zastosowaniu crowd sourcingu. Ludzie mogliby się dzielić informacjami o miejscach na stadionie futbolowym, czasach oczekiwania na lotnisku, czy też wyjątkowych wyprzedaży w lokalnych sklepach. Gdy płatności komórkowe staną się bardziej popularne, telefony mogłyby przesyłać dane o sprzedaży, informując użytkowników, gdzie kupią dany przedmiot najtaniej.

Mądrość i użyteczność to podstawa

Użyteczność nie oznacza, że aplikacja odniesie sukces. Aby przekonać użytkowników do uczestnictwa, inteligentne aplikacje muszą dokładnie chronić prywatność, czyli informować, jakie dane zbierają i, w większości przypadków, sprawiają, by były one anonimowe. Powinny również być proste w użyciu i tanie, jeśli nie zupełnie za darmo.

Wiele aplikacji musi również w jakimś stopniu nadzorować użytkowników, aby przesyłane przez nich dane były prawdziwe. Mob4Hire umożliwia deweloperom wystawianie ocen testerom na modłę systemu znanego z aukcji internetowych. Trapster przyznaje uczestnikom "wynik karmy" - im więcej osób potwierdzi policyjną pułapkę, tym lepsza karma osoby zgłaszającej. Inne aplikacje łączą treści generowane na podstawie crowd sourcingu z treściami tworzonymi przez profesjonalistów. Tak jest w przypadku Buzzd, aplikacji, która zawiera oceny barów i klubów pisane przez pracowników firmy, które komentują i uzupełniają użytkownicy.

Zebranie wystarczająco dużego tłumu może być jeszcze trudniejsze niż jego nadzorowanie, szczególnie, gdy telefony nie są ze sobą kompatybilne. Tenereillo marzy o tym, aby z Trapstera korzystały 4 miliony kierowców - 2 tys. z 200 milionów w USA. Przyznaje jednak, że większość mobilnych aplikacji, nawet tych inteligentnych, nie przyjmie się. Komunikator połączony z serwisem lokalizacyjnym, który również założył, ledwo zipie, podczas gdy Trapster rozkwita. Zdaniem Tenereillo dzieje się tak, ponieważ ludzie nie widzą w nim czegoś użytecznego. - Trzeba dać użytkownikom coś, co jest naprawdę proste i może zmienić ich życie - mówi.

Innymi słowy, mądrość i użyteczność to podstawa.

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów

    PYTANIE Życie beż telefonu komórkowego:

     Byłoby koszmarem
     Stałoby się prostsze
     Ograniczyłoby się do telefonów stacjonarnych