Problem w tym, że Smithowi nie spodobały się kolejne modele Zune (wersja 80 i 120 GB) - do tego stopnia, że usunął i pozakrywał innymi wzorami swoje tatuaże. Ale teraz pojawił się nowy model - Zune HD. I ten mu się znowu podoba - nasz bohater nie wyklucza, że sprawi sobie nowy tatuaż.
- Tamte trzy zostały zrobione z miłości do Zune - nigdy mi nic za to nie obiecywano. A teraz pojawił się HD, który ma wszystko to, czego potrzebują - niewykluczone, że zastąpię nim mojego iPoda Touch. Zune 80 i 120 to były plastikowe zabawki. Ale
Zune HD to co innego, na razie zbiera świetne recenzje - wygląda na to, że
Microsoft odrobił lekcje - mówi "Koleś od Zune".
Przed zakupem Smitha powstrzymuje jeszcze jedna rzecz - kwestia integracji z Xboksem 360.
- To jest coś, czego na razie brakuje - ale gdy Microsoft wprowadzi stosowne zmiany, na moim ciele pewnie pojawi się nowy tatuaż - mówi Smith.
Dodajmy, że gdy bohater tekstu pogniewał się na Microsoft, kazał przykryć jeden z tatuaży Zune nowym, przedstawiającym... Dicka Cheney'a jako diabła.
Zune HD - to będzie kolejna porażka Microsoftu? Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl