Podczas Nowojorskiego Tygodnia Mody część projektantów zaoszczędziła dziesiątki tysięcy dolarów prezentując swoje najnowsze kolekcje na sezon wiosna/lato 2010 online, zamiast w tradycyjny i znacznie bardziej kosztowny sposób, czyli na wybiegu. Na wirtualny pokaz mody zdecydowali się min. Miguel Antoinne i Marc Bouwer. Wielu z kreatorów rozszerzyło również możliwości zakupu swoich projektów udostepniając je w sprzedaży w internecie. Jako przykład mogą służyć projektantka Norma Kamali oraz linia Rugby Ralph Lauren, które stworzyły aplikacje na
iPhone'a umożliwiające zakup ubrań przez telefon.
Mazdack Rassi, współzałożyciel znanego nowojorskiego studio fotograficznego Milk Studios, które zorganizowało ponad 70 pokazów podczas tegorocznego Tygodnia Mody powiedział, iż liczy na poszerzenie zasięgu tego typu przedsięwzięć właśnie dzięki technologii. Przyznał, że sam planował projekcje pokazów na ścianie budynku, w którym mieści się jego studio, by umożliwić obejrzenie kolekcji przechodniom.
"Dawniej, prezentacje kolekcji były tworzone głównie na użytek wydawców pism o modzie i kupujących. Obecnie, trzeba brać pod uwagę fakt, iż dzień po pokazie będzie on możliwy do zobaczenia dla każdego w Internecie. To niejako proces demokratyzacji w świecie mody" - mówi Lazaro Hernandez, połowa duetu projektantów marki Proenza Schouler. Podkreśla jednocześnie dużą rolę technologii w procesie tworzenia nowych projektów i rozwijania nowych pomysłów.