Mamy nadzieję, że będzie to dla was, drodzy Czytelnicy, przydatny przewodnik po świecie domowej rozrywki, który nie tylko rzuci nieco światła na ową tematykę, ale także pozwoli Wam na zaplanowanie i stworzenie własnej sali kinowej. Ja po kilku spotkaniach z naszym ekspertem jestem przekonany, że warto...
Poniższy tekst jest pierwszym z dłuższego cyklu - potraktujmy go jako wprowadzenie do tematyki kina domowego i okazję do wyjaśnienia kilku podstawowych faktów. Kolejne materiały będą zdecydowanie bardziej poradnikowe - doradzimy w nich, jaki sprzęt wybrać, jak skomponować odpowiedni zestaw urządzeń, akcesoria itp.
Kino domowe vs kino w domu Pierwszą rozmowę Andrzej Gratkowski z firmy
Cinematic zaczął od wprowadzenia ważnego rozróżnienia - jego zdaniem, obecnie pojęcie "kino domowe" nieco się zdewaluowało. Kiedyś terminem tym określano całą, skomplikowaną domową instalację audio-wideo, umożliwiającą oglądanie filmów w warunkach zbliżonych do kinowych. Dziś jest inaczej - z dwóch względów. Po pierwsze, tysiące nachalnych promocji supermarketowych sprawiły, że dla większości osób "kino domowe" to zestaw odtwarzacz DVD + zestaw audio 5.1 za kilkaset zł (dlatego dla odróżnienia konfiguracji "marketowej" od specjalistycznej nasz rozmówca woli używać innego terminu - jego zdaniem w tym drugim przypadku trafniejszym określeniem będzie "kino w domu"). A po drugie - możliwości dzisiejszego sprzętu są dziś tak niesamowite, że porządnie przygotowane kino w domu czy kino domowe nie jest już "namiastką prawdziwego kina". Dzięki wideo w HD, projektorom
1080p i wielokanałowym zestawom audio domowe sale kinowe są w stanie zaoferować znacznie lepsze warunki niż tradycyjne kino. Mamy tu lepszy obraz, pełniejszy dźwięk, samodzielnie ustalany repertuar... i nie mamy dziesiątków wcinających popcorn i bekających towarzyszy. Czego chcieć więcej?
- Definicji "kina w domu" czy "kina domowego" nie możemy sprowadzić do wymienienia urządzeń wchodzących w skład wzorcowej instalacji czy warunków, jakie powinno spełniać dane pomieszczenie - choć one oczywiście również są istotne. Tu chodzi o coś innego - o stworzenie atmosfery, o pewne doznania estetyczne i emocjonalne oraz o zapewnienie odpowiedniego komfortu. Film ma nas pochłonąć - nic nie powinno podkradać naszej uwagi. Jeśli uda się osiągnąć ten efekt, możemy mówić o prawdziwym kinie - tłumaczy Gratkowski.
Jak zacząć? Oczywiście, kino w domu/kino domowe to nie jest propozycja dla wszystkich - ktoś, kto niespecjalnie pasjonuje się filmami i telewizora używa głównie do oglądania wiadomości, nie potrzebuje czegoś takiego.
Zanim zaczniemy planować zakup sprzętu i modyfikowanie salonu, warto odpowiedzieć sobie na pytanie: jaki efekt chcemy osiągnąć i ile pieniędzy jesteśmy w stanie na to przeznaczyć. Oczywiście, mało kto może sobie pozwolić na przeznaczanie oddzielnego pomieszczenia na salę kinową (i to najlepiej już na etapie projektowania domu) - w większości przypadków rolę sali kinowej musi pełnić salon. Ale Andrzej Gratkowski mówi, że choć najlepsze efekty osiągniemy oczywiście w dedykowanym pomieszczeniu, to również w zwykłym pokoju dziennym w bloku można osiągnąć całkiem przyzwoite rezultaty... Najlepsze przykłady znaleźć można na forach internetowych - na przykład...
Wiemy więc, że kino w domu/domowe to nie tylko sprzęt i pomieszczenie - to również cały wachlarz najróżniejszych dodatkowych atrybutów. Kiedy więc możemy mówić, że to, co mamy w domu, to już kino - a nie tylko telewizor z odtwarzaczem DVD/Blu-ray i systemem audio? "Jeśli użytkownik danego pomieszczenia zaczyna postrzegać je przede wszystkim jako salę kinową - nawet jeśli jednocześnie pełni ono inną funkcję - to zdecydowanie mamy do czynienia z prawdziwym kinem w domu. Jeśli wchodzisz do pomieszczenia i widzisz, że to w pierwszej kolejności kino, a dopiero później salon czy pokój dzienny to właśnie jest pożądany efekt" - tłumaczy nasz rozmówca. "Taki tradycyjny zestaw, na który trafimy w wielu polskich domach - czyli telewizor + odtwarzacz + jakieś tam głośniki to może jest "kino domowe" we współczesnym rozumieniu. Ale na pewno nie jest to prawdziwe kino w domu. Oczywiście, nie znaczy to, że takie kino nie może doskonale spełniać swojej funkcji..."
Co to jest kino z prawdziwego zdarzenia? Czy istnieje jakaś granica cenowa? Czy wystarczy wysupłać jakąś określoną kwotę, by sprawić sobie coś, co na pewno będzie "kinem w domu"? Odpowiedź eksperta jest krótka: Nie, to nie jest takie proste.
- Jeśli założymy, że nasz właściciel kina w domu jest osobą, która naprawdę lubi oglądać filmy i zna możliwości współczesnej techniki, to możemy przyjąć, że "prawdziwe kino" zaczyna się w momencie, gdy cały zestaw spełnia podstawowe oczekiwania właściciela w zakresie komfortowego oglądania filmów - tłumaczy Andrzej Gratkowski. - Problem w tym, że - jak pokazuje lektura forów poświęconych tej tematyce - oczekiwania właścicieli czasami bywają bardzo trudne do zrealizowania. Szczególnie w polskich realiach...
Oczywiście, możemy mówić o jakichś podstawowych elementach, które powinny znaleźć się w każdym zestawie prawdziwego kina domowego. A to zawsze są 3 podstawowe elementy: urządzenie będące źródłem obrazu (odtwarzacz DVD, Blu-ray, konsola), zestaw głośnikowy (w większości przypadków - 5.1) oraz oczywiście, urządzenie projekcyjne (projektor lub telewizor). To są trzy podstawowe "klocki", które trzeba odpowiednio dobrać i zestawić, by osiągnąć zadowalający efekt.
Co musisz wiedzieć? Co więc powinniśmy zrobić, gdy pewnego pięknego dnia stwierdzimy, że chcemy stworzyć sobie porządne kino domowe (czy nawet kino w domu)?
- Krok numer 1 to zdecydowanie, jakie urządzenie wykorzystamy do oglądania - ta decyzja zdefiniuje nam kilka kolejnych kroków. Musimy zastanowić się, czy nasz stary telewizor nam wystarczy, a jeśli nie - na co chcemy go zmienić. Możliwości jest sporo - możemy zainwestować w nowy telewizor lub zestaw telewizor + projektor. Od wielkości i rodzaju wyświetlacza zależy wiele - ustawienie pomieszczenia, dobór sprzętu audio itp. Potem czas na zaplanowanie rozmieszczenia głośników - w sali kinowej to nie jest problem, ale w salonie adaptowanym na kino domowe może to być poważnym wyzwaniem. Musimy wiedzieć, gdzie je umieścimy, jak będziemy mogli poprowadzić okablowanie, sprawdzić, czy nie będą przeszkadzały w normalnym eksploatowaniu pokoju. Te rzeczy musimy wiedzieć zanim udamy się na zakupy - tłumaczy Andrzej Gratkowski.
Gdzie kupować? Ogólna zasada jest dość prosta - sprzęt audio-wideo lepiej kupować w sklepach, które specjalizują się w sprzedaży takiego sprzętu. Owszem, w supermarkecie spożywczym również czasami trafiają się ciekawe okazje - ale tam raczej nie trafimy na kompetentnych sprzedawców, którzy będą w stanie odpowiednio doradzić nam podczas zakupów. Oczywiście, przed udaniem się na zakupy warto poczytać fachową prasę i fora (a także kolejne teksty z naszego cyklu) i wstępnie wybrać kilka modeli - to zdecydowanie ułatwi zakupy. Gdy już wybierzemy konkretne urządzenia, warto sprawdzić ofertę sklepów internetowych - tam czasami bywa znacznie taniej. Ale trzeba pamiętać też o tym, że wiele tradycyjnych sklepów ze sprzętem AV (w tym również markety elektroniczne) oferuje w cenie sprzętu pomoc przy jego instalacji.
Takiej usługi e-sklepy nie mają - a naprawdę warto z niej skorzystać... Andrzej Gratkowski mówi, że wsparcie fachowca bywa bezcenne. Nawet, jeśli pracownik sklepu nie będzie wybitnym specjalistą, to i tak zwykle będzie wiedział o sposobach montażu i konfiguracji sprzętu więcej niż przeciętny klient. Dlatego warto korzystać z ich pomocy - unikniemy w ten sposób wielu potencjalnych problemów...
Oczywiście, mówimy tu o sytuacji typowego użytkownika, dość przeciętnie orientującego się w świecie sprzętu audio - wideo - bo dla fascynatów cała operacja podłączania i konfigurowania poszczególnych urządzeń będzie ogromną przyjemnością, z której za żadną cenę nie zechcą zrezygnować...