Nowe standardy mają wejść w życie 1 stycznia 2011 r - ograniczą one maksymalne dopuszczalne zużycie energii przez telewizory o określonej powierzchni ekranu. Generalna zasada będzie taka - im większy ekran telewizora, tym więcej energii będzie mógł zużywać. Dodajmy, że dwa lata później wprowadzone zostaną jeszcze bardziej restrykcyjne ograniczenia.
Nowe przepisy będą dotyczyły wyłącznie nowych telewizorów, sprzedawanych na terenie stanu Kalifornia. Co ważne, nie obejmą one wszystkich odbiorników, a jedynie te, których ekrany mają mniej niż 1,4 tys. cali kwadratowych (czyli poniżej 58" przekątnej). Innymi słowy - jeśli jesteś bogaczem, to bez obaw możesz kupić kolejny
prądożerny telewizor plazmowy o przekątnej 150", nikt nie powie ci złego słowa. Zresztą, taki telewizor będzie świetnie pasował do dywanu ze skóry niedźwiedzia polarnego...
Zwolennicy nowych regulacji twierdzą, że nie tylko nie zwiększą one znacząco cen telewizorów, ale wręcz przyniosą oszczędności - ich zdaniem sięgną one
30 USD rocznie na rodzinę (taką kwotę przeciętne gospodarstwo domowe zaoszczędzi dzięki zrezygnowaniu z zakupu prądożernego telewizora). Rocznie przełoży się to na oszczędności rzędu 8,1 mld USD (tak, w Kalifornii jest ok. 27 mln odbiorników telewizyjnych). Oczywiście, nowe przepisy mają też przeciwników - ci z kolei twierdzą, że wprowadzenie limitów ograniczy możliwość wyboru i spowoduje wzrost cen sprzętu.
Analitycy mówią, że choć przepisy te wejdą w życie na razie wyłącznie w Kalifornii, to i tak będą miały znaczący wpływ na cały amerykański rynek - bowiem wielu producentów zechce z pewnością dostosować swoją ofertę do potrzeb tego stanu, więc zmiany będą de facto dotyczyły wszystkich produktów sprzedawanych w USA.
Telewizory plazmowe TOP10 (ranking 2009) LCD, plazma, LED - który telewizor wybrać? (poradnik) Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl