Technologie.gazeta.pl

Wydrukuj sobie monitor

Kuba Gładykowski
15.01.2010 19:00
A A A Drukuj
Elastyczny wyświetlacz OLED
Kolejna firma przyłącza się do wyścigu, po zyski z nadchodzącej rewolucji na rynku monitorów.
O technologii OLED pisaliśmy już w zeszłym roku.



Obecnie trwa wyścig nad jej masowym wdrożeniem na rynku monitorów i telewizorów. Główni rywale w tej konkurencji to m.in. Samsung (który ostatnio zaprezentował laptop z półprzezroczystym ekranem), Sony i LG.



Dysponujemy więc już, technologią pozwalająca tworzyć przezroczyste wyświetlacze rodem z filmu "Raport mniejszości". Na przeszkodzie do ich wdrożenia stoją koszty i problemy związane z produkcją wyświetlaczy większych niż kilkanaście cali

Tworzenie monitorów

Podstawą każdego wyświetlacza OLED, są skomplikowane związki chemiczne, świecące w monitorze (przykładowo: zielony kolor to inaczej 10-(2-Benzothiazolyl)-2,3,6,7-tetrahydro-1,1,7,7-tetramethyl-1H,5H,11H-(1)-benzopyropyrano(6,7-8-i,j)quinolizin-11-one) .



Związki te należy nanieść na podłoże monitora. Obecnie najczęściej stosowaną techniką, jest nanoszenie ich w próżni w formie gazu na podłoże monitora - stąd wyższy koszt w stosunku do monitorów LCD, które nie wymagają stosowani próżni w produkcji. Dodatkowo, trzeba powtórzyć ten proces trzy razy: raz dla związków odpowiadających za wyświetlanie koloru czerwonego, raz dla zielonego , a raz dla niebieskiego. Stosowanie tej metody na większych powierzchniach nie jest łatwe.



Z tych powodów 11 calowy telewizor Sony wykonany w technologii OLED kosztuje równowartość 46 calowego telewizora LCD

A gdyby tak drukować

By obniżyć koszty produkcji i zająć jak największy rynek monitorów wiodące firmy pracują nad możliwością nanoszenia świecących cząsteczek za pomocą drukarek.



Idea jest prosta: wystarczy napełnić pojemniki z tuszem odpowiednimi związkami i zadrukować dowolną powierzchnię monitora. Nad takim rozwiązaniem pracują obecnie wszyscy (w tym również firma kojarząca się bardziej z lekarstwem na przeziębienie, niż monitorami - Bayer).



W tym tygodniu wschodząca firma Kateeva ze Stanów, zaprezentowała własny prototyp takiej drukarki, pozwalającej drukować wyświetlacze wielkości 1.8 x 1.5 metrów. Proces druku polega na podgrzaniu związków do temperatury 300 stopni Celsjusza i naniesieniu ich na podłoże. Kateeva obiecuje przy tym obniżenie kosztów produkcji wyświetlaczy o 70% w ciągu 4 lat.



Podobne deklaracje padają z innych stron. LG planuje w 2012 wprowadzić monitory 30 calowe. Seiko Epson obiecuje powstanie 37 calowych telewizorów bazujących na ich technologii druku również w 2012.

Przyszłość

Biorąc pod uwagę, że wszyscy nad tym pracują, że tworzone są coraz lepsze związki świecące (pod koniec zeszłego roku firma DuPont ogłosiła stworzenie koloru zielonego, mającego czas życia wynoszący sto lat) kolejne lata zapowiadają się bardzo ciekawie dla technologii OLED. Nim jednak technologia ta wyjdzie z komórek i odtwarzaczy mp3 i zagości na naszych biurkach lub zawiśnie na naszych ścianach, minie 3 do 5 lat. Jedyne co dziś możemy zrobić, to pomarzyć o pracy na wyświetlaczach z "Raportu mniejszości".





Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      2 głosy