Prace nad CrunchPadem (bo tak miało się nazywać urządzenie) były już mocno zaawansowane - TechCrunch i firma Fusion Garage (partner projektu, który miał się zająć produkcją tabletu) mieli już gotowy prototyp i chętnie się nim chwalili przy każdej okazji. Premiera urządzenia miała nastąpić już kilka tygodni temu, ale kilkakrotnie została przełożona z niewiadomych powodów. Tzn. niewiadomych do wczoraj - bo w TechCrunch.com pojawił się właśnie tekst Michaela Arringtona (szefa serwisu i głównego pomysłodawcy urządzenia), w którym ogłosił on, że CrunchPad ostatecznie nie trafi do produkcji.
Arrington tłumaczy, że to efekt "chciwości, zazdrości i problemów z komunikacją". Z jego wyjaśnień wynika, że akcjonariusze firmy Fusion Garage zażądali ostatnio od jej zarządu, by ów tablet został wprowadzony na rynek bez udziału TechCrunch.com - inwestorzy uznali ponoć, że to będzie najbardziej korzystne finansowo dla firmy. Problem w tym, że na taki scenariusz za nic w świecie nie zamierzali zgodzić się ludzie z TechCrunch.com, dla których CrunchPad jest w 100% ich własnym projektem, a Fusion Garage wyłącznie kontrahentem, który miał się zająć produkcją wedle dostarczonego projektu. "To jak jakby firma Foxconn - która na zlecenie
Apple produkuje
iPhone'a - ogłosiła na kilka dni przed jego premierą, że od tej pory rezygnuje ze współpracy z Apple i zamierza na własną rękę sprzedawać to urządzenie" - napisał szef TechCrunch.com, który zapowiedział przy okazji, że jego firma szykuje już cały zestaw pozwów przeciwko Fusion Garage.
Oczywiście, to tylko stanowisko jednej strony konfliktu - niestety, przedstawiciele Fusion Garage na razie nie wypowiedzieli się oficjalnie w tej sprawie. Bardzo interesuje nas ich stanowisko, bo choć, oczywiście, rozumiemy rozżalenie Arringtona, to jednak jego wersja jest nieco niespójna - nie bardzo wierzymy na przykład, by Fusion Garage występowała z opisanymi wyżej roszczeniami bez żadnych podstaw prawnych...
Przypomnijmy: CrunchPad miał być wyposażony w 12-calowy, dotykowy ekran, procesor Intel Atom, obudowę o grubości ok. 18 mm, moduł
WiFi oraz "typową architekturę PC". Dokładnej specyfikacji nie podano - ale we wczorajszym wpisie Arrington wspomniał m.in., że w urządzeniu można zainstalować np.
Windows 7 lub Chrome OS - aczkolwiek domyślnie instalowanym systemem miała być odpowiednio dostosowana do potrzeb urządzenia wersja Ubuntu.
Wpis Michaela Arringtona w TechCrunch.com.
Tablet Apple "nieoficjalnie" na ustach New York Times Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl