Komisja zamierza aktywnie zwalczać zjawisko podrabiania telefonów (zdecydowana większość podróbek produkowana jest w Chinach). Takie urządzenia - nazywane w regionie "shanzhai" - są szczególnie popularne wśród osób, które uważają, że oryginałom brakuje jakichś funkcji. W Chinach przebojem są kopie
iPhone'a (który nie jest jeszcze oficjalnie dostępny na tym rynku -
Apple prowadzi właśnie negocjacje z jednym z lokalnych operatorów komórkowych).
Proceder ten jest uciążliwy nie tylko dla producentów telefonów, ale także dla urzędników odpowiedzialnych za regulację rynku telekomunikacyjnego - podróbki zwykle nie przechodzą żadnego procesu certyfikacji i działają na niewłaściwych częstotliwościach radiowych.
Z zapowiedzi przedstawicieli Narodowej Komisji Komunikacji wynika, że w pierwszej kolejności skupi się ona na walce ze sprzedawcami takich urządzeń - ich użytkownicy na razie są bezpieczni. Wśród podjętych przez Komisję działań znalazło się m.in. wprowadzenie ograniczenia liczby podróbek, jaką podróżny może wwieźć z Chin na Tajwan (maksymalnie 5 sztuk). Ustalono również kary dla sprzedawców - za handlowanie kopiami markowych telefonów można dostać do 9 tys. USD grzywny.
Nic nie zagraża pozycji iPhone'a? Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl