Technologie.gazeta.pl

Programy dla iPhone'a - rynek wart miliardy dolarów?

Bryan Gardiner
28.03.2008 16:45
A A A Drukuj
iPhone fot. Apple
Program iFund, ogromne przedsięwzięcie firmy Kleiner Perkins warte 100 milionów dolarów, którego celem jest wspieranie rozwoju aplikacji dla iPhone, zdaniem analityków może zapoczątkować gorączkę złota na rynku software nie widzianą od czasu powstania platformy PC w latach 90-tych.
Potęga kapitałowa Kleiner Perkins Caufield & Byer z Doliny Krzemowej obiecała niedawno wsparcie przedsiębiorstw tworzących innowacyjne aplikacje dla iPhone ogromnymi środkami finansowymi. Może to zdziałać tyle samo, a nawet więcej, dla przypieczętowania dominacji Apple na rozwijającym się rynku telefonii mobilnej, co decyzja twórcy urządzenia o umożliwieniu innym tworzenia aplikacji. Apple chce również zapewnić lepsze wsparcie dla klientów korporacyjnych.

"Pieniądze takich firm jak Kleiner, to coś więcej niż pieniądze, to seksowne pieniądze. To coś znaczy", mówi Jerome Engel, profesor z Haas School of Business w Berkley specjalizujący się w transakcjach funduszy typu private equity oraz venture capital.

Odkąd Apple zaprezentowało iPhona w ubiegłym roku, entuzjazm wokół niego nie słabł. Hakerzy prześcigali się pisząc aplikacje nie tylko ze względu na możliwość zysku, ale także z czystej przyjemności

Twórcy od razu dostali zielone światło na prace nad opartymi na wyszukiwarce aplikacjami do iPhone. Wyrosło także bardzo prężne podziemie, które za pomocą metod hakerskich złamało ekskluzywyną umowę pomiędzy AT&T i Apple.

Wraz z wydaniem w czerwcu SDK entuzjazm twórców aplikacji z pewnością nie zmaleje. Jednak perspektywa konkretnej zapłaty za konkretne programy na iPhone niemal na pewno spowoduje, że punkt ciężkości przeniesie się z podziemia do mainstreamu.

Aplikacje dla smartphone`ów takich jak Blackberry, Palm czy Windows Mobile sprzedają się ostatnio w błyskawicznym tempie. Są to głównie aplikacje dla biznesu i rozrywki. Internetowy sklep Handango, który sprzedaje aplikacje mobilne, poinformował w tym miesiącu o wpływach rzędu 9,5 miliona dolarów i opublikował raport o trendach w aplikacjach mobilnych wskazujący, że po raz pierwszy w 2007 roku rozrywka prowadziła w kategorii sprzedaży na smartphone`y.

Według raportu w 2007 roku smartphone`y reklamowane jako narzędzia pracy i służące rozrywce były jednymi z urządzeń, na które najczęściej ściągano różne programy. Jak duży będzie rynek aplikacji na iPhone i jak szybko będzie rósł, trudno przewidzieć. Ale zakładając nawet szybki wzrost, wielkość funduszu Kleiner zapiera dech w piersiach.

"Nie wydaje mi się, by powstało wiele fascynujących aplikacji na iPhone, które wymagałyby takiego rodzaju inwestycji", mówi Buzz Andersen, wieloletni twórca aplikacji na Mac.

100 milionów dolarów, to ponad 10 razy więcej niż suma oferowana przez firmę Bay Partners na rozwój aplikacji dla serwisu społecznościowego Facebook. A Facebook, którego wartość wyceniana jest na ponad 15 miliardów dolarów, miał już wówczas ustabilizowana pozycję.

Tymczasem iPhone i iPod Touch na razie stanowią jedynie obietnice.

Poza skupieniem uwagi twórców oprogramowania na iPhone, inwestycja Kleiner Perkins może również mieć wpływ na typ aplikacji, które pojawią się w czerwcu (gdy Apple otworzy swój sklep z oprogramowaniem na iPhone), poprzez zasilenie bardziej ambitnych projektów tworzonych przez większe zespoły pracujących nad programami, uważa Andersen.

Obecnie większość firm produkujących oprogramowanie na iPhona i Mac, to małe sklepy zakładane często przez byłych pracowników Apple pracujących w grupach lub w pojedynkę. Stumilionowy fundusz Kleinera może zmienić ten model pomagając nowym firmom w stworzeniu nowej "zabójczej" aplikacji na iPhone i iPod Touch.

Apple nie tylko kusi firmy mobilną platformą, ale także promuje komputery Mac. Jednym z ograniczeń planu SDK jest możliwość tworzenia aplikacji dla iPhona i iPod Touch tylko na Macu. To znaczy, że programiści, którzy aktualnie posiadają iPhona i PC będą zmuszeni kupić Maca zanim będą mogli przygotowywać własne aplikacje. To zadaniem analityków może w najbliższych latach przełożyć się na wzrost sprzedaży komputerów Apple.

Wielkość funduszu Kleinera wyraźnie sugeruje, iż Apple oczekuje, że iPhone i iPod Touch pójdą podobną drogą jak PC w latach 90-tych, kiedy to mali producenci oprogramowania szybko wyrośli na potentatów w branży.

"Rewolucyjna nowa platforma jest wyjątkową szansą dla indywidualnych twórców aplikacji", mówi John Doerr z Kleiner Perkins. "Wierzymy, że powstanie wiele ważnych, nowych firm w miarę rozwoju tej platformy, i że iFund umożliwi im rozwinięcie pełnego potencjału."

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów