Google News - pogromca prasy? Przypomnijmy - Google News to serwis, który automatycznie agreguje najważniejsze informacje z innych serwisów. Ten agregator ma jednak wielu przeciwników, którzy zarzucają Google czerpanie zysków z pracy innych.
Google News - szkodzi czy nie? Co na to Google? Koncern z Mountain View kontrargumentuje, że zamieszcza tylko same nagłówki informacji, zachowując zawsze link do oryginalnego, źródłowego artykułu. Problem jednak w tym, że aż 44 proc. użytkowników Google News wystarczy czytanie tylko samych nagłówków artykułów (!). A przynajmniej tak wynika z badania amerykańskiej firmy Outsell przeprowadzonej na internautach w USA - informuje Rzeczpospolita.
Wydawcy więc mogą czuć się poszkodowani, gdyż Google News przynosi im więcej start niż zysków? Nie do końca.
Marta Jóźwiak z Google Polska w Rzeczpospolitej chyba słusznie zauważa, że "jeśli czytelnikowi wystarcza tylko nagłówek informacji, to nie ma co liczyć, że kliknie on w materiał źródłowy czy kupi gazetę w kiosku".
Nie ma cię w Google? To nie istniejesz... Skoro jednak wydawcom polityka Google nie pasuje, to mogą się oni przecież wycofać z wyszukiwarki Google i przejść do konkurencji. Jednak nie ma na to chętnych..., bo to Google rządzi dzisiaj masową wyobraźnią. Jak mówi stare dobre powiedzenie - " jeżeli czegoś nie ma w Google, to znaczy że to coś nie istnieje".
Komentarz Fakt, że dzisiejszym czytelnikom wystarczają nagłówki nie jest winne Google News. To ogólnie szersze zjawisko. Kiedyś czytaliśmy wielki dwustronicowe artykuły, poważne analizy, przekrojowe opracowania, zażarte polemiki, a dzisiaj... coraz częściej wystarczają nam gorące
hasła i jednozdaniowe newsy. Dzisiejsze trendy i popularność takich serwisów jak Twitter nakazują zmieścić informację w 140 znakach. Ludzie niestety nie chcą pogłębiać swojej wiedzy. Nie mają na to ani czasu, ani chęci. Wolą dowiedzieć się o 10 rzeczach pobieżnie, niż dogłębnie zaznajomić się z jedną. O tempora, o mores! - chciałoby się zakrzyknąć niczym Cyceron, ale głos więźnie w gardle.