Ten wątek konfliktu The Pirate Bay vs. wytwórnie rozpoczął się w październiku 2009 r., kiedy to szwedzki sąd nakazał dwóm z czterech założycieli serwisu, by natychmiast wycofali się z współtworzenia i redagowania serwisu. Skąd ta decyzja i dlaczego dotyczyła tylko dwóch z czterech twórców TPB - tego nie wyjaśniono. Wiadomo jedynie, że sąd wydał ją na wniosek prawników reprezentujących koncerny Universal Music, EMI Music, Sony BMG oraz Warner Music. Svartholm i Neij niespecjalnie się nią zresztą przejęli - oświadczyli, iż żaden z nich już od dawna nie angażuje się w prowadzenie The Pirate Bay (w momencie ogłaszania decyzji obaj mieszkali już poza granicami Szwecji).
Przez ostatnie trzy miesiące nie pojawiały się żadne nowe informacje na ten temat - aż do teraz. Serwis TorrentFreak.com poinformował, że prawnicy koncernów złożyli właśnie w sztokholmskim sądzie wniosek o ukaranie obu współzałożycieli TPB grzywnami w wysokości 500 tys. koron (to ok. 70 tys. USD) - ma to być kara za zignorowanie nakazu sądowego (prawnicy twierdzą, że Svartholm i Neij wciąż uczestniczą w prowadzeniu serwisu).
Obaj oskarżeni twierdzą, że zarzuty są absurdalne - ich zdaniem nie ma szans na to, by przedstawiciele wytwórni fonograficznych posiadali jakiekolwiek dowody potwierdzające powyższe twierdzenia (głównie dla tego, że jest ono nieprawdziwe). Svartholm przypomniał też, że zarówno on, jak i Neji złożyli przed kilkoma tygodniami odwołania od decyzji o zakazie prowadzenia serwisu - przedstawiciel TPB wyraził zdziwienie, że prawnicy koncernów nie zechcieli poczekać na rozpatrzenie tego wniosku przez sąd. Fredrik Neij przypomniał przy okazji, że już wcześniej sąd wymierzył mu
karę finansową w wysokości blisko 50 mln koron (to prawie 7 mln USD) - więc dodatkowe pół miliona nie robi na nim szczególnego wrażenia.
Więcej informacji:
TorrentFreak.com.
The Pirate Bay na rozdrożu Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl