Technologie.gazeta.pl

Wytwórnie chcą pieniędzy od założycieli Pirate Bay

Daniel Cieślak
12.01.2010 11:26
A A A Drukuj
The Pirate Bay fot. The Pirate Bay
Mamy ciąg dalszy zamieszania prawnego wokół serwisu The Pirate Bay (TPB). Prawnicy tzw. Wielkiej Czwórki (tzn. czterech największych koncernów fonograficznych na świecie) zażądali właśnie od dwóch założycieli witryny - Gottfrida Svartholma oraz Fredrika Neij - po 500 tys. koron. Zdaniem przedstawicieli koncernów, Svartholm i Neij łamią nałożony na nich przez sąd zakaz administrowania TPB.
Ten wątek konfliktu The Pirate Bay vs. wytwórnie rozpoczął się w październiku 2009 r., kiedy to szwedzki sąd nakazał dwóm z czterech założycieli serwisu, by natychmiast wycofali się z współtworzenia i redagowania serwisu. Skąd ta decyzja i dlaczego dotyczyła tylko dwóch z czterech twórców TPB - tego nie wyjaśniono. Wiadomo jedynie, że sąd wydał ją na wniosek prawników reprezentujących koncerny Universal Music, EMI Music, Sony BMG oraz Warner Music. Svartholm i Neij niespecjalnie się nią zresztą przejęli - oświadczyli, iż żaden z nich już od dawna nie angażuje się w prowadzenie The Pirate Bay (w momencie ogłaszania decyzji obaj mieszkali już poza granicami Szwecji).

Przez ostatnie trzy miesiące nie pojawiały się żadne nowe informacje na ten temat - aż do teraz. Serwis TorrentFreak.com poinformował, że prawnicy koncernów złożyli właśnie w sztokholmskim sądzie wniosek o ukaranie obu współzałożycieli TPB grzywnami w wysokości 500 tys. koron (to ok. 70 tys. USD) - ma to być kara za zignorowanie nakazu sądowego (prawnicy twierdzą, że Svartholm i Neij wciąż uczestniczą w prowadzeniu serwisu).

Obaj oskarżeni twierdzą, że zarzuty są absurdalne - ich zdaniem nie ma szans na to, by przedstawiciele wytwórni fonograficznych posiadali jakiekolwiek dowody potwierdzające powyższe twierdzenia (głównie dla tego, że jest ono nieprawdziwe). Svartholm przypomniał też, że zarówno on, jak i Neji złożyli przed kilkoma tygodniami odwołania od decyzji o zakazie prowadzenia serwisu - przedstawiciel TPB wyraził zdziwienie, że prawnicy koncernów nie zechcieli poczekać na rozpatrzenie tego wniosku przez sąd. Fredrik Neij przypomniał przy okazji, że już wcześniej sąd wymierzył mu karę finansową w wysokości blisko 50 mln koron (to prawie 7 mln USD) - więc dodatkowe pół miliona nie robi na nim szczególnego wrażenia.

Więcej informacji: TorrentFreak.com.

The Pirate Bay na rozdrożu

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      6 głosów

    PYTANIE Kto według Ciebie ma rację?

     Piraci
     Organizacje antypirackie
     Trudno powiedzieć