Technologie.gazeta.pl

Rząd USA naciskał na Twittera w sprawie Iranu?

Radek Grabarek
17.06.2009 15:07
A A A Drukuj
Mikroblog Baracka Obamy... Fot. twitter.com
Informacje z Teheranu, pogrążonej w chaosie stolicy Iranu, płyną przede wszystkim przez serwisy społecznościowe prosto od uczestników wydarzeń. Niebagatelną rolę w komunikacji odgrywa serwis mikroblogowy Twitter. Aby nie zakłócać przepływu informacji rząd USA poprosił administratorów serwisu o zmianę pory zaplanowanej przerwy w jego działaniu.
Administratorzy Twittera planowali zrobić przerwę w jego działaniu, aby wprowadzić niezbędne poprawki. Przerwę ustalono na noc z poniedziałku na wtorek czasu kalifornijskiego, miała trwać około 90 minut. O tej porze w Iranie jest jednak dzień a więc i szczyt aktywności użytkowników informujących świat co się w tym państwie dzieje.

Czy Departament Stanu naciskał na Twittera?

Według informacji z bloga CNN Departament Stanu USA zwrócił się do administratorów Twittera z "prośbą" o zmianę czasu zaplanowanej przerwy. Tak też się stało i przerwa nastąpiła między 14 a 15 PST (Pacific Standard Time) - po południu w Kalifornii, a o 1:30 w nocy w Iranie.

Oficjalny blog Twittera zaprzecza, że na ich decyzje miał wpływ Departament Stanu. Tłumaczą, że sami doszli do wniosku, iż przerwa w działaniu serwisu, kiedy jest on bardzo potrzebny w Iranie nie byłaby dobra dla Twittera i jego użytkowników relacjonujących tak ważne wydarzenie.

Jak było naprawdę? Tego raczej się nie dowiemy. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że Departament Stanu odegrał swoją rolę. Prezydent Barack Obama podczas kampanii prezydenckiej intensywnie wykorzystywał właśnie Twittera, więc jego administracja media społecznościowe musi dobrze znać. Poza tym, dla USA relacje uczestników wydarzeń publikowane w serwisach Twitter, Facebook, Youtube czy Flickr to nieocenione źródło informacji w sytuacji, kiedy Stany Zjednoczone nie mają swojej ambasady na miejscu.

Komentarz

Te informacje są ważne z kilku powodów. Po pierwsze widać, że nowa amerykańska administracja sprawnie porusza się w świecie internetu i dostrzega znaczenie serwisów społecznościowych.

Po drugie, po raz kolejny okazuje się, jak dobrym pomysłem są mikroblogi. Po wykorzystaniu Twittera w kampanii prezydenckiej w USA, po medialnym szumie jaki wywołało przekroczenie miliona obserwujących profil aktora Ashtona Kutchera, wykorzystywanie Twittera do przekazywania informacji z Iranu popularyzuje ten serwis i model komunikacji coraz bardziej i bardziej. Kiedy serwis startował pod koniec 2006 roku był ciekawostką dla najbardziej zaawansowanych użytkowników internetu. W 2009 roku Twitter wypłynął na szerokie wody popularności wśród milionów zwykłych użytkowników internetu. Szczególnie dobrze mikroblogi sprawdzają się do przekazywania informacji na żywo przez wielu rozproszonych uczestników wydarzeń. Taka sytuacja ma miejsce właśnie w Iranie.

Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów