Przedstawiciele
Yahoo! ogłosili, że zgromadzenie może odbyć się nawet dziesięć dni później, ale nie wyznaczyli ostatecznego terminu. Colin Gillis z firmy konsultingowej Accord Adams stwierdził, że decyzja zarządu wskazuje, że Jerry Yang nie ma żadnej alternatywy wobec propozycji Microsoftu.
Zarząd
Yahoo! znajduje się pod silną presją akcjonariuszy, którzy wytoczyli mu już siedem spraw sądowych. Skarżący szefostwo firmy akcjonariusze przypominają, że obowiązkiem zarządu jest dbanie o ich interesy i uważają, iż zbyt pochopnie odrzucono propozycję Microsoftu. Na razie nic nie wiadomo więc o tym, by ktokolwiek był w stanie złożyć Yahoo! bardziej atrakcyjną ofertę niż koncern z Redmond, szczególnie że jak donoszą wewnętrzne źródła z Redmond, firma ta zamierza zmienić swą ofertę i zapłacić za Yahoo! wyłącznie w gotówce. Ma to skłonić akcjonariuszy takich jak japoński Softbank, posiadający 3% udziałów w Yahoo! i 40% udziałów w Yahoo! Japan, by głosowali za przejęciem.
Szefowie Yahoo! najwyraźniej próbują zyskać na czasie. Prowadzą obecnie
rozmowy z News Corp. oraz Time Warner. Oba koncerny zastanawiają się nad współpracą z Yahoo!, jednak jak informują źródła wewnątrz samego portalu, nikt nie liczy zbytnio na podpisanie z nimi porozumienia. Steve
Ballmer musi sobie jednak zdawać sprawę, że im bardziej przedłuża się próba przejęcia Yahoo!, tym bardziej cierpi wizerunek Microsoftu, a zarazem tym większe są szanse pojawienia się innego inwestora, skłonnego przedstawić lepszą dla firmy z Sunnyvale propozycję.
Źródło: New York Post