Google przeprowadza właśnie eksperymentalny
program, który pozwala małym i średnim przedsiębiorstwom na pojawianie się na liście "firm lokalnych w pobliżu adresu...". Oczywiście za drobną opłatą. Jak podaje
New York Times, cena za pojawienie się w wynikach wyszukiwania wcale nie jest wygórowana - wynosi 25 dolarów miesięcznie.
Wprowadzenie - wyniki organiczne, linki sponsorowane Wyniki wyszukiwania w Google można podzielić na dwa rodzaje - sponsorowane i "prawidłowe", oparte na algorytmach. Te ostatnie nazywane są organicznymi i pojawiają się po lewej stronie ekranu. Prawa strona zarezerwowana jest dla linków sponsorowanych. Odnośniki takie znajdują się także nad organicznymi wynikami wyszukiwania i ta przestrzeń jest najdroższa dla reklamodawców.
Google konkuruje z Yellow Pages? New York Times twierdzi, że nowy ruch Google, sprzedającego linki w organicznych wynikach wyszukiwania, spowodowany jest chęcią przejęcia reklamodawców z tradycyjnych papierowych Yellow Pages, czyli z naszej Panoramy Firm. Faktycznie, małe i średnie przedsiębiorstwa mogłyby stać się kopalnią złota, gdyby płaciły gigantowi za pojawianie się w lokalnych wynikach wyszukiwania.
Miejsce, gdzie linki stają się sponsorowane Sponsorowane linki w organicznej przestrzeni widoczne są jedynie w anglojęzycznej wersji Google. Ale gdy wpisze się "
skateboards in Houston
albo "
golf clubs san jose ca"
widać dokładnie o co chodzi. Dwa odnośniki w wynikach wyszukwiania oznaczone są kolorem żółtym i etykietką "sponsorowane". Jak podaje Google w dziale
Lokalnego Centrum Biznesu, fakt partycypacji w programie nie sprawi, że linki sponsorowane pojawiać się będą częściej lub wyżej w wynikach wyszukiwania.
Koniec akademickiego Google? Niezależnie od tego, czy fakt opłacenia odnośnika sprawiać będzie że pojawi się on wyżej w wynikach wyszukiwania czy też nie, nie zmienia to faktu, że linki sponsorowane pojawiają się w wolnej dotychczas od nich, uświęconej wręcz, przestrzeni organicznej. Czy oznacza to, że Google szuka dodatkowych źródeł dochodu i posuwa się do ingerencji w indeks? Kwestia odrębności treści sponsorowanych od darmowych zawsze była przez koncern z Mounatn View szanowana - nowe, "eksperymentalne" rozwiązanie szacunek ten raczej przekreśla. Co więcej - pozostaje zagadnienie, jak podejdzie do tego Federalna Komisja Handlu, która ustala regulacje przestrzeni reklamowej i ma baczenie, by treści sponsorowane były właściwie oznaczone.
Źródło:
Search Engine Land Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl