Pracownicy
Google zajmujący się projektem Chromium stwierdzili, że znaczną część błędów w kodzie wykryli zewnętrzni specjaliści ds. bezpieczeństwa - w tym między innymi przedstawiciele
Mozilla Foundation. Na swoim
firmowym blogu Google zauważa, że nagradzanie społeczności specjalistów jest z jednej strony dowodem uznania dla ich pracy, a z drugiej - ma na celu zachęcenie nowych osób do uczestnictwa w programie. "Im więcej osób zaangażowanych w analizowanie kodu Chromium, tym więcej bezpieczeństwa", pisze Chris Evans.
Google zaznacza, że chodzi zwłaszcza o luki umiarkowanie groźne i krytyczne w
Chrome - liczą się zarówno wersja stabilna, jak i beta czy deweloperskie. Decyzje o zakwalifikowaniu lub odrzuceniu błędu podejmują: Adam Barth, Chris Evans, Neel Mehta, SkyLined i Michał Zalewski.
Warto wspomnieć, że także Mozilla, od 2004 roku prowadzi podobny program - jest to
Mozilla Security Bug Bounty Program. Za każdy błąd zgłoszony w Firefoksie lub w programie pocztowym Thunderbird organizacja płaci także po 500 dolarów. Podobny program wprowadził w życie także TippingPoint. W ramach
Zero Day Initiative za wykrycie błędu można zyskać nawet kilka tysięcy dolarów. TippingPoint skupia się między innymi na wykrywaniu luk w przeglądarce
Internet Explorer.
Więcej informacji na blogu
Chromium Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl