Saturn i sprzedaż online - na początek 2 kraje Przedstawiciele Saturna mówili, że jeszcze w tym roku mają zamiar uruchomić usługę sprzedaży internetowej swoich produktów. Na pierwszy ogień pójdą Austria oraz Holandia. Nie wiadomo na razie, kiedy laptopa z Saturna można będzie zakupić w Polsce. Sieć marketów rozważa obecnie formułę, w jakiej powinien funkcjonować e-sklep. Ponieważ marka jest ogólnoeuropejska w grę wchodzi kwestia cen, które przecież w każdym kraju są różne. Wiadomo już, że nie będzie zunifikowanych cen we wszystkich państwach. Możliwe za to, że zamówienie można będzie złożyć jedynie z kraju, w którym się obecnie przebywa - właśnie ze względu na różnicę cen oraz przepisów prawnych.
Tym samym Saturn zacznie konkurencję online z dość dużą ilością sklepów, które już oferują sprzedaż elektroniki w Internecie. Do grona tego należą między innymi RTV Euro AGD, Komputronik, czy
Vobis.
Media Markt, sieć marketów należąca do Media Saturn Holding (spółka ta jest również właścicielem sieci Saturn) nie oferuje na razie sprzedaży swoich produktów online. Więcej na temat sklepów sprzedających elektronikę w Sieci pisaliśmy w tekście
Najlepsze sklepy internetowe w Polsce - ranking.
Sprzedaż online w Polsce a elektronika Czy uruchomienie sprzedaży online zwiększy zyski marketów? Jeśli tak, to w nieznacznym stopniu. Z badań statystycznych bowiem wynika, że Polacy są bardzo tradycyjni jeśli chodzi o kupowanie elektroniki. Zdecydowanie preferują bowiem "typowe" sklepy, gdzie sprzęt można obejrzeć, dotknąć, wypróbować, oraz zapytać o zdanie sprzedawcę. Ma tu miejsce tzw. "efekt ROPO" (Research Online Purchase Offline), czyli bardzo popularne jest wyszukiwanie informacji na temat produktu w Internecie, lecz zakup w realnym sklepie. Dokładne statystyki przedstawił TNS OBOP, na zlecenie
Google badający nawyki zakupowe (RTV, AGD) Polaków.
"
Internet nie stanowi zagrożenia dla handlu tradycyjnego. Badania pokazują, że odgrywa kluczową rolę w procesie poszukiwania informacji nie tylko w przypadku sklepów działających online, ale przede wszystkim dla tradycyjnych sieci sprzedaży - mówił dzisiaj na konferencji poświęconej efektowi ROPO Jerzy Warchałowski z Google Polska. - Jedynie co czwarty konsument nie korzysta z sieci podejmując decyzję o zakupie realizowanym offline. Brak obecności tradycyjnych sieci sprzedaży w internecie okazuje się gorszą strategią, niż uznanie tego kanału komunikacji za skuteczną metodę konsekwentnego budowania wizerunku i podnoszenia wyników sprzedaży, także tych offline".
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl