Wiele niewielkich firm, aby zaoszczędzić na kosztach wysyłania zwłaszcza regularnie wystawianych faktur, drukuje je po prostu do
formatu PDF i w tej postaci wysyła mailem klientom. Taki proces nie został w ogóle przewidziany przez polskie prawo: nie jest to bowiem ani tradycyjna papierowa
faktura, ani też faktura elektroniczna w rozumieniu obowiązujących przepisów.
Z tego też powodu
sprzedawca, który chce przy przekazie faktur korzystać z Internetu, musi uczynić to w trybie rozporządzenia w sprawie wystawiania oraz przesyłania faktur w formie elektronicznej, a także przechowywania oraz udostępniania organowi podatkowemu lub organowi kontroli skarbowej tych faktur. Mimo więc, że faktura wydrukowana na drukarce wystawcy i ta, wydrukowana samodzielnie przez odbiorcę, fizycznie nie różnią się dokładnie niczym - pierwsza daje
prawo do odliczeń, druga natomiast jest nieważna z punktu widzenia przepisów.
Oczywiście brak logiki takiego rozróżnienia sprawia, że w praktyce mało kto się tym przejmuje i w razie potrzeby obie strony stoją twardo na stanowisku, że fakturę wydrukował u siebie wystawiający i przesłał ją tradycyjną pocztą. Wtedy wszystko jest zgodne z przepisami i dokument stanowi podstawę np. do odliczenia podatku VAT. Warto jednak pamiętać zawsze, że taki sposób przekazywania faktur stanowi swego rodzaju obejście przepisów i może być - a nawet na pewno będzie - zakwestionowany przez fiskusa w razie wyjścia na jaw faktycznego sposobu przesłania dokumentu.
Czytaj więcej na blomedia.pl >> Zobacz nasz poradnik PIT 2008 >>