Technologie.gazeta.pl

Pierwsze reakcje na Google Buzz

Joanna Sosnowska
10.02.2010 15:37
A A A Drukuj
Logo Google Buzz Fot. Google
Google zaprezentował serwis społecznościowy własnego pomysłu - Buzz. My już wiemy, co o nim myśleć. A jakie były opinie publicystów, blogerów i ekspertów?
Microsoft - byliśmy pierwsi

O reakcji Microsoftu napisaliśmy już w tekście "Microsoft grzmi: ludzie nie potrzebują Google Buzz". Tytuł właściwie mówi sam za siebie. Redmondczycy nie są zachwyceni.

Yahoo! - my też byliśmy pierwsi

Jak podaje Search Engine Land, Yahoo ze swą reakcją nie czekał nawet do zakończenia prezentacji Google. Jeszcze w czasie jej trwania dziennikarze otrzymali maila, w którym Yahoo przypominało, iż "prawie półtora roku temu udostępniliśmy Yahoo Updates - czyli funkcję społecznościową, która pozwala na wymienianie się i udostępnianie treści online". Innymi słowy - nic nowego pod słońcem.

Facebook - dyplomatycznie

Larry Yu, rzecznik Facebooka napisał w mailu, iż "nie mieliśmy jeszcze okazji korzystać z Google Buzz. Ogólnie popieramy technologie, które sprawiają, że Sieć staje się bardziej społeczna, a świat bardziej otwarty; z ciekawością będziemy przyglądać się rozwojowi Google Buzz". (via New York Times).

Forrester Research - ciekawe, jako uzupełnienie

"Nie wydaje się, aby posunięcie Google było na tyle skuteczne, by odciągnąć użytkowników od ich dotychczasowych serwisów społecznościowych. (...) Buzz może skończyć raczej jako suplement do nich, niż poważnie zagrozić ich, przez lata utrwalonej już pozycji". Nowa społecznościowa opcja Gmaila nie zagrozi Facebookowi.

The Guardian - to tylko ciekawostka

"Google Buzz może sprawdzić się za jakieś pięć lat. Tylko że jednocześnie daje to Twitterowi - i oczywiście największemu konkurentowi Google'a - Facebookowi dodatkowe pięć lat przewagi. Może się okazać, że wcale nie było to takie mądre posunięcie". (The Guardian)

The Huffington Post - w Buzz brakuje kilku funkcji

Google znane jest z wypuszczania ciekawostek, z których później nikt nie korzysta (vide Google Wave). Jeśli Google dokona w Buzz kilku niezbędnych udogodnień (na przykład pełna, dwukierunkowa integracja z Twitterem), usługa może znaleźć oddanych odbiorców. Jak na razie jednak to Facebook rozdaje karty. (The Huffington Post)

TechCrunch - Wave to przyszłość, Buzz to teraźniejszość

Użytkownicy nie są jeszcze gotowi na Google Wave. Buzz może się jednak okazać etapem przejściowym, który pozwoli wyjść umysłowo poza barierę komunikacyjną e-maila i komunikatora. Albo to, albo Buzz odniesie totalną porażkę (choć TechCrunch stawia raczej na to pierwsze).

Robert Scoble - Facebook może spać spokojnie

Amerykański bloger, pisarz, od wielu lat pracuje w branży IT. "Google nie cieszy się największym zaufaniem w społeczeństwie; jest wielkim koncernem, przechowującym o nas wielka bazę danych" pisze Scoble. Dodając jednocześnie, że powody dla których Google Buzz będzie co najmniej ciężko przebić się do powszechnej świadomości to: brak programistów jakich ma Facebook, syndrom wielkiego przedsiębiorstwa, jakiego nie ma Twitter. No i brak na pokładzie Marka Zuckerberga. (Scobleizer).

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      13 głosów