Wczoraj Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok w sprawie umieszczania podpisów pod zdjęciami na portalu
Nasza Klasa, podaje Piotr Waglowski na
Vagla.pl Sprawa zaczęła się od skargi wniesionej do Generalnego Inspektora Danych Osobowych przez Tomasza W. Pan Tomasz poskarżył się na portal za to, iż ten nie chciał usunąć podpisu pod zdjęciem klasowym, umieszczonym przez kolegów z klasy. Podpis ten według skarżącego miał naruszać prawo do ochrony danych osobowych. GIODO uznał jednak, iż informacje, o których mowa nie mogą zostać uznane za dane osobowe, gdyż ustalenie na podstawie tych informacji tożsamości osoby, o którą chodzi, wiązałoby się z nadmiernymi kosztami. Tomasz W. wniósł skargę na tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Okręgowego, który ostatecznie decyzję GIODO uchylił. Jak podaje
Rzeczpospolita sędzia uzasadnił tę decyzję tym, iż o naszej tożsamości decyduje też nasza przeszłość.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny i GIODO prawdopodobnie się od niego odwoła. Piotr Waglowski na swoim
blogu przytacza wypowiedź Michała Serzyckiego z jednego z czatów:
"Czy chcecie, żebym zablokował nagle wszystkie serwisy społecznościowe? Bo taki byłby efekt przyjęcia, iż umieszczenie tego typu informacji jest nielegalne".
Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl