Technologie.gazeta.pl

Robot-ratownik o bardzo małym rozumku

tom, pap
20.06.2007 17:49
A A A Drukuj
Amerykańska armia chce wykorzystywać roboty do ewakuacji rannych z pola walki.
Dzięki temu prawdziwi sanitariusze nie będą musieli narażać życia. A i ranni skorzystają - bo co im po sanitariuszu, który sam zostaje ranny albo ginie?

Opracowywany na potrzeby US Army robot nazywany w skrócie Bear (niedźwiedź) ma 180 cm wysokości i dzięki systemowi żyroskopów chodzi na dwóch nogach. Za pomocą hydraulicznych ramion potrafi jednym płynnym i delikatnym ruchem podnieść nawet najcięższego żołnierza (do 135 kg). Może się poruszać po trudnym terenie, wchodzi po schodach i jest na tyle wąski, że mieści się w drzwiach. Jego "głowa" przypomina kształtem łepek pluszowego misia. Amerykańscy generałowie liczą, że dzięki temu robot-ratownik będzie miał przyjazny wygląd.

Robot ma być gotowy do testów w ciągu pięciu lat. Zdaniem pracującej nad nim firmy Vecna może się przydać także w cywilu - do przenoszenia szczególnie otyłych pacjentów.

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów

    Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!