Telewizory LED LCD coraz odważniej atakują sklepy, wypychając klasyczne telewizory LCD. Wciąż są jednak dość drogie. Czy warto wydać na nie pieniądze? Przetestowałem jeden z flagowych modeli z podświetleniem LED koncernu LG, a mianowicie 42-calowy LED TV 42SL9000 wyświetlający rozdzielczość
Full HD (1920x1080). Jakie wrażenie robi z bliska najnowszy telewizor LED?
LG 42SL9000 - elegancki, ale nie efekciarski czyli "tafla wody" w domuPierwsze wrażenie - bardzo dobre. Przede wszystkim uwagę zwraca przemyślany design - 42-calowy telewizor niemal zapiera dech w piersiach. Co ciekawe, im dłużej na niego patrzysz, tym ładniejszy się wydaje. Co w wyglądzie przykuwa tak uwagę? LG 42SL9000 faktycznie - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami producenta - przypomina taflę wody. Grubość telewizora 42SL9000 wynosi ponad 2 cm. To dość dużo jak na model z krawędziowym podświetleniem diodami. Jest tak jednak dlatego, że "efekt tafli" tworzą 3 warstwy są to klasyczny plastikowy tył oraz dwie przeźroczyste, jednolite warstwy szkła. Dają one efekt lustra, odbija obraz otoczenia, gdy telewizor jest wyłączony. LG nazwał to Borderless Design. Ponadto wąska rama daje efekt większego ekranu. Gdy TV jest wyłączony szkło powiększa optycznie ekran, dając efekt "wypływania" z ramy. Dzięki temu, że w telewizorze odbija się pokój, mamy wrażenie, że pomieszczenie, w którym przebywamy jest większe.
Telewizor doskonale pasuje zwłaszcza do nowoczesnych salonów - jest futurystyczny, ale nie efekciarski. Nie jest też zbyt ekstrawagancki - ma szansę spodobać się zarówno mężczyznom, jak i kobietom. TV prezentuje się fantastycznie, można powiedzieć z klasą. Bez owijania w bawełnę - to zdecydowanie jeden z najładniejszych płaskich telewizorów dostępnych na rynku.
Jednak - jak na LED w wersji Slim z krawędziowym podświetleniem - jest trochę za ciężki. Telewizor z podstawką waży 25 kg (plazma o tym samym rozmiarze waży 30 kg, a jak wiadomo plazmy z reguły są cięższe). Dlaczego tak dużo? Przede wszystkim telewizor byłby lekki jak piórko, gdyby nie dwie warstwy szkła, które znacząco obciążają ten model LG. Oczywiście to nie jest duża wada, ale przy ustawianiu łatwo nie jest...
W stronę Słońca: czerń w kosmosie jest...Sa dwie podstawowe wady klasycznych telewizorów LCD (w porównaniu do plazm). Słaba głębia czerni i niewystarczająca płynność ruchu. Jak sobie z tymi dwoma wyzwaniami poradził nowy LED LCD?
Głębię czerni sprawdzałem na filmie
W stronę słońca (Sunshine) Danny'ego Boyle'a, który idealnie nadaje się do testowania czerni. Bo czyż jest lepszy do tego filmu niż ten rozgrywający się w kosmosie? Jakie wrażenia? Trzeba przyznać, ze w porównaniu do LCD to ten LED osiąga naprawdę ładny poziom czerni, porównywalny z niektórymi plazmami, ale... tylko w środku ekranu. Od razu da się zauważyć, że LG wykorzystało w tym telewizorze krawędziowe podświetlenie diodami LED. Jak to się objawia? Na czarnym ekranie (np. w scenach w przestrzeni kosmicznej) im dalej od środka ekranu, tym czerń staje się jaśniejsza, a na samych krawędziach to już są tylko odcienie szarości. Efekt rozjaśniania czerni wzdłuż krawędzi ekranu jest też dobrze widoczny, gdy oglądamy film w aspekcie 2.40:1, a na górze i na dole widoczne są kaszety. Poziom czerni jest więc nierówny, a wady podświetlenia krawędziowego (a nie pełnego, wzdłuż całego ekranu Full LED) wyraźnie da się tu zauważyć. Jest dobrze, lepiej niż w LCD, ale gorzej niż w plazmie czy telewizorach Full LED.
XXX - śnieg pełen bieli...Natomiast biel jest przepiękna - jej poziom jest znakomity - wręcz bliski doskonałości. W filmie
XXX dobrze widoczne było to na ośnieżonych górach, po których śmigał Vin Diesel. Również efekt oślepiającego Słońca w filmie Sunshine jest powalający. Co prawda LCD zawsze dawało lepszą biel niż plazmy, ale ten LED zdecydowanie zbliża się do doskonałości pod tym względem.
Źródło - kolory "wypływające" z ekranu.....Kolorom postanowiłem się przyjrzeć zwłaszcza na filmie Źródło (The Fountain), który cechuje się bogatą paletą kolorów. Według LG w tym telewizorze jest kontrast 3:000.000:1.Ta liczba jest pewnie sporo przesadzona, ale po włączeniu filmu, wystarczy jedno spojrzenie na kolory "malujące się" na ekranie, by wzbudzić prawdziwe uznanie. Kolory są nasycone i naturalne, nie są przejaskrawione, tak jak to się niestety dzieje w większości klasycznych telewizorów LCD. Fascynująca podróż w poszukiwaniu Drzewa Życia wręcz pulsuje kolorami. Kontrast i kolorystyka to jedne z największych zalet tego telewizora.
Quantum of Solace - płynny ruch podczas pościgu na autostradzie....Płynność ruchu zawsze należała do wad, które zwolennicy plazmy wytykali LCD. Jak sobie poradził LED z tym wyzwaniem? W - otwierającej film Quantum of Solace - sekwencji pościgu ruch pomimo niezwykle dynamicznych akcji jest całkiem płynny, dosłownie czasami można dostrzec lekkie opóźnienia. Ale ogólnie jest naprawdę dobrze - to solidny krok naprzód w porównaniu LCD. Absolutnie większość ludzi z pewnością nawet nie zauważy tych drobnych niedoskonałości. O ile na filmie z Blu-ray opóźnień właściwie nie widać, o tyle gorzej jest z tym obrazie telewizyjnym w jakości SD. Niestety tutaj opóźnienia w ruchu są trochę bardziej widoczne. Telewizor ma częstotliwość odświeżania na poziomie 100Hz. Jak widać, to całkowicie wystarczająca wartość dla większości użytkowników.
Nadążyć za akcjami Leo Messiego i Franka Lamparda - niemożliwe?Tak naprawdę płynność ruchu jest kluczowa w innej dziedzinie - w sporcie, a zwłaszcza w meczach piłki nożnej. Szybkość reakcji podawana przez LG w tym TV to 2 ms. Obejrzałem więc na telewizorze LG 42SL9000 dwa mecze Ligi Mistrzów (FC Barcelona - Dynamo Kijów) oraz Chelsea Londyn - Apoel Nikozja (oba w jakości HD na nSport). Muszę z satysfakcją stwierdzić, że podczas meczów nie było żadnych smug - nie zauważyłem opóźnień lotu piłki. Wyglądało to o wiele lepiej niż na większości standardowych LCD.
Gra była bardzo płynna i charakteryzowała się dobrą szczegółowością. Wbrew pozorom ten telewizor LED to całkiem niezła alternatywa dla plazmy. Przydaje się też opcja Trumotion 100Hz, którą możemy włączyć w menu.
Beowulf - zmarszczki Winstone'a i zjawiskowo piękna Angelina JolieDetaliczność obrazu sprawdziłem na filmie Beowulf, gdyż jest to idealna pod względem obrazu edycja na Blu-ray. Od razu po włączeniu widać zalety rozdzielczości Full HD. Zauważalne są najdrobniejsze detale - zmarszczki czy włoski na ciele bohaterów. Dobrze widoczna jest też postać matki Grendela na suficie pieczary, która w kinie była trudna do zauważenia. Również ciało Angeliny Jolie wygląda na tym telewizorze po prostu zjawiskowo...
Aleksander kontra... AleksanderPrzy okazji szczegółowości porównałem też te same sceny bitwy pod Gaugamelą z filmu Aleksander Olivera Stone'a w edycji DVD i Blu-ray. Tu bez żadnych zaskoczeń - na telewizorze wyraźnie widoczne były różnice pomiędzy formatami. Obraz z wersji DVD cechowały szumy oraz zdecydowanie mniejsza ilość szczegółów. Natomiast obraz z Blu-ray zdecydowanie był pozbawiony tych wad.
8 ustawień obrazu i niezwykle prosty w użyciu kalibratorMenu telewizora LG42SL9000 wygląda bardzo dobrze - idealnie pasuje do szaty zewnętrznej tego urządzenia. W menu znajdziemy aż 8 ustawień trybu obrazu (żywy, standard, naturalny, kino, sport, gra, oraz ekspert 1 i ekspert 2). Na dwóch ostatnich można zapisać własne ustawienia. Ogólnie telewizor należy pochwalić za dobre domyślne ustawienia. Tryb standardowy wystarczy dla większości użytkowników. Jednak tryb kinowy - jak na mój gust - jest trochę zbyt ciemny. Natomiast sport i gra sprawdzają się doskonale.
W menu kryje się też niezwykle ciekawa funkcja - specjalny Kreator Obrazu dla tych, którzy chcieliby w prosty sposób skonfigurować obraz do swoich upodobań. To taki zaawansowany kalibrator, w którym łatwo możemy dopasować odpowiednie poziomy jasności obrazu, czerni, bieli, kolorystykę, odcienie, ostrość w poziomie, ostrość w pionie, temperaturę kolorów, kontrast dynamiczny, wzmocnienie koloru oraz podświetlenie. Co istotne pod koniec kalibracji możemy wybrać, na którym złączu zapisać wybrane ustawienia. Na ekranie jest wyraźnie wyjaśnione, do czego służą poszczególne opcje. To fenomenalnie proste narzędzie pozwoli nawet kompletnemu laikowi dopasować wszystkie parametry obrazu do swoich preferencji.
Jest głośno... zwłaszcza w nocyJakie są wrażenia dźwiękowe? Głośniki zostały zainstalowane z tyłu telewizora . To, co szybko rzuca się w oczy (w uszy) to fakt, że w nocy LG 42SL9000 jest wystarczająco głośny nawet na jednej kresce głośności(!). A skala jest do 100. Do komfortowego oglądania filmów w dzień w pełni wystarczy poziom 40. Również muzyka z plików
MP3 brzmi całkiem nieźle. Poza tym do wyboru mamy 5 trybów dźwięku (standard, muzyka, sport, kino, gra). Warto też wspomnieć, że w menu jest możliwość włączenia automatycznego poziomu głośności (domyślnie wyłączona). Ogólnie dźwięk jest OK. Idealnie sprawdzi się do wiadomości czy do filmów z lektorem. Do filmów z oryginalną ścieżką dźwiękową lepiej dokupić jakiś system kina domowego.
Po co ci odtwarzacz? Masz USB w TVTelewizor ma wszystkie złącza po prawej stronie. Uwagę zwracają zwłaszcza 4 gniazda HDMI (np. możemy podłączyć jednocześnie konsolę, kino domowe, dekoder telewizji cyfrowej i kamerę cyfrową). Jednym z największych zalet tego telewizora jest jego bogate wyposażenie. Ma wbudowany zarówno czytnik kart SD, jak i złącze USB. LG wbudowało też odbiornik Bluetooth, dzięki któremu możemy podłączyć np. bezprzewodowe słuchawki. Zdecydowanie LG 42SL9000 ma wszystko, co powinien mieć nowoczesny telewizor. Oczywiście poza jednym - charakterystycznym dla wszystkich producentów - brakiem kabla HDMI w zestawie.
Jednak to, co zwróciło jednak moją szczególną uwagę to złącze USB, które pozwala nam podłączyć pamięć flash czyli popularnego
pendrive'a. Podłączamy go z prawej strony TV, na jego tylnej ścianie. Szybko wyszukuje pliki i dzieli na zdjęcia, muzykę i filmy. Jeśli włączymy film, to telewizor uruchamia podgląd filmu rozdzielczość materiału i wielkość pliku. Można stworzyć listę odtwarzania. Przy odtwarzaniu utworu pojawia się czarny ekran z kolorowym wygaszaczem + tytuł utworu i czas. Wszystkie testowe filmy w formacie
DivX włączały się po 3 sekundach. Brak problemów z obrazem i dźwiękiem. Odtwarza też formaty JPEG i MP3. Kontrola plików na USB odbywa się przez Menu.
Zieloni i oszczędni będą zadowoleniTelewizory LED to przede wszystkim najoszczędniejsze energetycznie obecnie sprzedawane w sklepach telewizory. W LG 42SL9000 też nie zabrakło opcji oszczędzania energii. Jest tutaj dostępnych 6 trybów. Tryb oszczędności uruchamiany zielonym przyciskiem Energy Saving na pilocie. Mamy do wyboru 6 opcji: tryb wyłączony, minimalne, średnie, max, auto. Ustawienia trybu oszczędności sa jednak mało przejrzyste.
Pilot - wygodny i przemyślany, ale...Na pilocie warto zauważyć przycisk AV Mode, dzięki któremu zmieniamy tryby obrazu (wył., kino, sport, gra). Wygodnie się je przełącza, a to istotne, gdyż często używamy tej opcji. Jeszcze częściej będziemy używać guzika Input, którego celem jest przełączanie pomiędzy złączami. LG ciekawie rozwiązało tę funkcję, gdyż złącza, do których podłączone sa kable, pokazują się na pierwszym planie.
Pilot (pomijając wspomnianą wcześniej czujkę) jest bez zastrzeżeń - ładny, starannie wykonany, duże guziki, zrobione z dobrego tworzywa.
Dość irytującą wadą jest złe umieszczenie czujki podczerwieni. Została ona chyba umieszczona w lewym górnym rogu telewizora, bo pilot reaguje tylko wtedy gdy skierujemy go w tamtą stronę. Trochę to niewygodne.
Podświetlenie krawędziowe diodami LED w tym modelu pokazuje swoje słabości. Głębia czerni jest nierównomierna - o wie lepsze byłoby rozwiązanie Full LED.
Cena/jakośćTen telewizor LG kosztuje ok. 3800 zł w sklepach internetowych. W trochę niższych cenach można dostać dobre 42-calowe plazmy (ok. 3300 zł). Ale jeżeli nie chcemy kupować z jakichś powodów telewizora plazmowego, to wtedy z pewnością LG 42SL9000 jest dobrą propozycją. Cena nie jest wysoka - na pewno bardziej opłaca się kupić niż standardowy telewizor LCD.
| Plusy | Minusy |
| + oryginalny wygląd (efekt tafli wody) | - trochę ciężki (25 kg z podstawką) |
| + świetna biel | - nierówna głębia czerni |
| + przydatny kalibrator obrazu | - niejasny dla użytkownika tryb oszczędności |
| + soczyste kolory | - brak podświetlenia Full LED |
| + dobra płynność ruchu | - mógłby być trochę tańszy |
| + port USB + 4 x HDMI | - źle działająca "czujka" podczerwieni w pilocie |
PodsumowanieOgólnie LG 42SL9000 oceniam na 4+. Jeżeli tylko jego cena jeszcze trochę spadnie, to LG 42SL9000 może stać się sklepowym hitem. Nieliczne wady są mało znaczące i generalnie nie psują one przyjemności obcowania z telewizorem LG 42SL9000. Ten model wygląda pięknie, wyświetla bardzo dobry obraz, posiada bogate wyposażenie, a przede wszystkim jest lepszy od klasycznych telewizorów LCD. Czego można chcieć więcej?
* Zdjęcia telewizora celowo nie są idealnej jakości. Moim zamierzeniem było pokazanie telewizora w "środowisku naturalnym", a nie wycyzelowanego w Photoshopie.
** Filmy, które oglądałem na tym telewizorze: Aleksader (Blu-ray), Aleksander (DVD), Beowulf (Blu-ray), W stronę słońca (Blu-ray), XXX (Blu-ray), Źródło (Blu-ray).
LG HT904TA - tanie kino domowe idealne dla fanów kina akcjiCzytaj więcej na
technologie.gazeta.pl