Telewizor LCD Funai LH7-M32BB ma ekran o przekątnej 32 cale, oferuje rozdzielczość
HD Ready i bardzo dobrą cenę - w porównywarce Ceneo ceny zaczynają się już od 1400 zł. To chyba najtańszy obecnie telewizor 32-calowy na rynku. Ale czy za te niewielkie pieniądze dostajemy wartościowy produkt? Zobaczmy.
1. DESIGN w FUNAI LH7-M32BB Pierwsze, co rzuca się w oczy to fakt, że telewizor nie zaskakuje oryginalnym wyglądem - bardziej spodoba się użytkownikom, którzy preferują klasyczny design. I słusznie - na tym poziomie cenowym nie ma się co spodziewać designerskich wodotrysków. Ma to swoje zalety, bo klasyczny design będzie pasował do niemal każdego pomieszczenia. Ale pomimo klasycznego wyglądu, telewizora Funai nie da się pomylić z żadnym innym. Jego cechą charakterystyczną jest specjalna dolna listwa, wystająca z bryły odbiornika. Wygląda całkiem przyjemnie, zwłaszcza z przodu - wtedy nie widać jej wypukłości, więc nie odwraca niepotrzebnie uwagi podczas oglądania telewizji. Dzięki temu telewizor jest charakterystyczny, ale zachowuje klasyczny wygląd. To plus. Niestety to pomysłowe rozwiązanie ma jednak małą wadę - na wystającej listwie szybko będzie się zbierał kurz. Warto też zauważyć, że dzięki cienkiej ramie ekran wydaje sie być trochę większy niż 32 cale.
Design oceniam na 4/5.
2. OBRAZ w FUNAI LH7-M32BB Telewizor Funai o przekątnej 32 cale potrafi wyświetlać rozdzielczość HD Ready
720p (czyli 1366x768). Nie ma rozdzielczości
Full HD, ale ten model tak dużej rozdzielczości nie potrzebuje, gdyż większe różnice pomiędzy HD Ready, a Full HD widać dopiero na telewizorach od 42 cali wzwyż.
Telewizor testowałem na obrazie z telewizji N (zarówno SD jak i HD), do tego DVD i Blu-ray. Okazało się, że obraz w Funai LH7-M32BB jest zaskakująco dobry. Telewizor ten znakomicie nadaje się do oglądania filmów z tych źródeł. Sprawdzałem obraz na kilkunastu kanałach telewizyjnych, dwóch filmach DVD i dwóch Blu-ray i efekty były naprawdę satysfakcjonujące.
Zaskoczył mnie zwłaszcza wyjątkowo dobry obraz na Blu-ray. Widać tu japońską jakość Funaia. Pomimo, że jest to tani telewizor z rozdzielczością HD Ready, to poziom szczegółowości i bogactwo kolorów naprawdę robią wrażenie. Wybrane do testów filmy na płytach Blu-ray X-men Ostatni bastion oraz Szklana Pułapka 4 oglądało się znakomicie - nie można narzekać na jakość obrazu. Jeżeli chcecie oglądać płyty w "błękitnym" formacie, to nie będziecie zawiedzeni. Jak na HD Ready obraz prezentuje się naprawdę świetnie.
Telewizor ma wystarczające kąty widzenia (170 stopni w pionie i poziomie) - można go oglądać nawet lekko z boku - obraz nie traci znacząco jakości. Niestety nie ma obrotowej podstawy. Za to Funai LH7-M32BB może pochwalić się dość wierną kolorystyką. Temperatura barwowa również jest ok. Czas reakcji matrycy to 5 ms - w niektórych dynamicznych scenach zauważalne są spowolnienia reakcji matrycy. Ale smug nie zauważyłem. W meczu piłki nożnej w rozdzielczości SD praktycznie niezauważalne były opóźnienia lotu piłki przy szybkich podaniach. Mecze na tym telewizorze z pewnością można oglądać. Kilka razy zdarzyło mi się co prawda zauważyć zwolnienia w bardzo dynamicznych scenach akcji w filmach. Ale zdarza się to rzadko.
Jeżeli chodzi o obraz to Funai LH7-M32BB ma jedną wadę - lampa zbyt mocno podświetla matrycę. Zbyt mocne podświetlenie oraz słaba głębia czerni to klasyczna wada LCD, zwłaszcza tych starszych. Niestety Funai na tym polu ma trochę problemy - często poziom czerni zbyt przypomina poziomy szarości. Jasność przy domyślnych ustawieniach jest zdecydowanie za duża. Na szczęście ten defekt można zniwelować, obniżając poziom jasności w menu oraz podświetlenie matrycy. Obraz wyświetlany na TV ma dobry kontrast natywny 2500:1. Pamiętajmy, że to kontrast statyczny (faktyczny), a nie mocno zawyżony kontrast dynamiczny, który podają niektórzy producenci TV.
Telewizor daje możliwość dostosowywania obrazu do swoich upodobań. Jeżeli jesteśmy przy kalibracji obrazu to od razu warto zaznaczyć jedną rzecz - ten telewizor nie jest dla koneserów i użytkowników, którzy lubią dopasowywać obraz do swoich upodobań. Dostajemy 4 domyślne tryby z ustawieniami (Film, Standardowy, Dynamiczny i Wiadomości). Jest też tryb indywidualny, w którym możemy zapisać własne ustawienia obrazu. O ile w telewizorach bardziej znanych marek jest cała masa kategorii ustawień, tutaj mamy tylko te podstawowe. Wbrew pozorom to duża zaleta w przypadku telewizora. Menu dzięki temu jest przejrzyste i nie panuje w nim chaos. Dla większości użytkowników ustawienia domyślne całkowicie wystarczą - zależnie od źródła jakie oglądamy, możemy dobrać właściwy tryb. Jeżeli ktoś chce coś zmienić, to tryb indywidualny pozwala mu tego dokonać - Funai dobrze to przemyślał - w chwili, gdy coś ręcznie zmieniamy w ustawieniach obrazu, automatycznie włącza się tryb indywidualny. Dzięki temu nie zepsujemy domyślnych ustawień producenta, które są całkiem dobre. To duża zaleta tego telewizora LCD.
Telewizor posiada możliwość formatowania obrazu. Dostępne są następujące aspekty: automatyczny, pełny, zoom, kinowy oraz rozszerzony. Dobrze, że można zmienić aspekty w menu, ale efekty nie są zachwycające. Ogólnie mało przydatne - najlepiej oglądać na oryginalnym formacie obrazu.
Funai nie ma rozbudowanych opcji ustawień - ale te, która ma dla przeciętnego widza i tak dają aż nadto możliwości kalibracji. Podsumowując, jak na swój przedział cenowy jakość obrazu w Funai LH7-M32BB wypada wyjątkowo dobrze.
Obraz oceniam na 4+/5.
Obraz w menu Funai LH7-M32BB | 1. Obraz (skala do 100) Film | Standardowy | Dynamiczny | Wiadomości | Indywidualny |
| Jasność | 50 | 50 | 50 | 50 | - |
| Kontrast | 83 | 75 | 100 | 62 | - |
| Kolor | 50 | 50 | 60 | 60 | - |
| Barwa | 0 | 0 | 0 | 0 | - |
| Ostrość | 4 | 4 | 4 | 4 | - |
| Inne opcje obrazu | ustawienia |
| Temperatura kolorów | normalna, ciepła chłodna |
| Cechy DNR (Cyfrowa Redukcja Szumów) | tak/nie |
| CTI (Redukcja Błędów Kolorów) | tak/nie |
| Karnacja skóry | wł/wył. |
| Adaptacyjna Regulacja Luminancji | wł/wył. |
| Podświetlenie | 7(10) |
3. DŹWIĘK w FUNAI LH7-M32BB Ogólna zasada jest taka, że w telewizorach nie powinno się zbyt mocno przykładać uwagi do dźwięku. Faktycznie większość telewizorów imponującego dźwięku nie ma - jeżeli zamierzamy oglądać filmy na DVD czy Blu-ray i chcemy cieszyć się dźwiękiem przestrzennym, to musimy dokupić oddzielne kino domowe. Głośniki w Funai LH7-M32BB nie są tu wyjątkiem. Idealnie sprawdzają się zwłaszcza do oglądania wiadomości, programów TV czy filmów z lektorem. Może się wydawać, że głośniki 5W mogą mieć za niską moc. Nic z tych rzeczy - brzmią równie mocno jak głośniki 10W u innych producentów, co jest miłym zaskoczeniem. Mają jednak też pewną wadę. Głośniki są wbudowane na dole, z tyłu telewizora, przez co dźwięk źle się rozchodzi i ma się odczucie, że odbija się od ściany i dopiero wtedy trafia do nas.
Natomiast muszę pochwalić opcje regulacji dźwięku wbudowaną w Funai LH7-M32BB. Możemy tutaj dopasować dźwięk do przekazywanych treści. Poza standardowym trybem, mamy jeszcze do wyboru Film (sprawia, że dźwięk nabiera głębi jest bardziej przestrzenny),
Muzyka (wycisza dialogi i efekty dźwiękowe, a na pierwszy plan wyciąga muzykę) oraz Wiadomości (tu wzmocnione zostają dialogi - są wyraźniejsze i mocniej podkreślone). Zależnie od tego, co oglądamy na TV - film, koncert muzyczny, czy wiadomości, daje nam to lepsze wrażenia dźwiękowe. Możemy również dopasować balans dźwięku, basy oraz wysokie tony. Dźwięk z kina domowego to oczywiście nie jest, ale jestem mile zaskoczony jakością dźwięku wbudowanego w ten TV. Natomiast sztuczny efekt kina domowego w jakiś sposób może nam zapewnić opcja Wirtualny Dźwięk Przestrzenny, która całkiem sprawnie symuluje efekt dźwięku przestrzennego.