Technologie.gazeta.pl

Szybkość warp ze Star Treka w rzeczywistości zabiłaby astronautów

Mariusz Koryszewski
18.02.2010 12:31
A A A Drukuj
Star Trek fot. IMDB
  • Star Trek
  • Star Trek
Fani Star Treka i miłośnicy eksploracji kosmosu mogą czuć się zawiedzeni. Okazuje się, że podczas przyspieszenia do szybkości światła, załoga statku kosmicznego zginęłaby w ciągu jednej sekundy.
Przypomnijmy, że prędkość warp pochodzi od szybkości, z jaką poruszał się USS Enterprise, statek kosmiczny wymyślony na potrzeby serialu Star Trek. Warp 1 oznaczał w serialu prędkość światła.

Zagrożenie dla astronautów

Na każdy centymetr kwadratowy przestrzeni kosmicznej przypada mniej niż 2 atomy wodoru. Ale według Williama Edelsteina z John Hopkin's University School of Medicine w Baltimore, ta niewielka ilość gazu powinna zmartwić załogę każdego statku kosmicznego, który miałby podróżować z szybkością światła. Edelstein zaprezentował swoje wyliczenia na spotkaniu American Physical Society, odbywającym się w Waszyngtonie - informuje serwis New Scientist.

Einsteina nie przeskoczysz, czyli śmierć w ciągu sekundy

Problem leży w szczególnej teorii względności Einsteina. Szczególna teoria względności opisuje, w jaki sposób przestrzeń i czas są zniekształcane dla obserwatorów podróżujących z różną szybkością. Odnosi się to także do załogi statku kosmicznego, zbliżającego się do szybkości światła - międzygwiezdna przestrzeń stanie się bardziej skompresowana z coraz większą ilością atomów wodoru uderzających w statek. Zgodnie z teorią Einsteina, atomy wodoru, które przenikają przestrzeń kosmiczną, zmieniłyby się w strumień intensywnego promieniowania, uśmiercając każdego człowieka w ciągu sekundy.

Ogromna energia jak z Wielkiego Zderzacza Hadronów

Wraz z szybkością, wzrasta też kinetyczna energia atomów. Przy podróży z szybkością 99.999998 proc. prędkości światła, atomy wodoru osiągnęłyby tę samą energię, którą mogą osiągnąć protony w Wielkim Zderzaczu Hadronów (LHC), kiedy ten zostanie wreszcie uruchomiony z pełną mocą. Edelstein tłumaczy, że efekt osiągnięcia prędkości światła będzie dla załogi równie zabójczy, jak znalezienie się naprzeciw wiązki z LHC.

Miny kosmiczne

Kadłub statku kosmicznego nie jest w stanie zapewnić wystarczającej ochrony dla astronautów. Wyliczenia Edelsteina wykazują, że 10-centymetrowa warstwa aluminium pochłonie mniej niż 1 proc. wytworzonej energii. Załoga zostanie więc wystawiona na niebezpieczne promieniowanie jonizujące, które niszczy więzi chemiczne i uszkadza ludzki łańcuch DNA.

- Atomy wodoru stanowią nieuniknione miny kosmiczne - mówi Edelstein.

Zabójcze promieniowanie uniemożliwia wizytę innych cywilizacji?

Obliczenia Edelsteina wykazują, że załoga otrzymałaby dawkę promieniowania większą niż 10 tys. sievertów w ciągu jeden sekundy (śmiertelna dawka promieniowania dla człowieka to już 6 sivertów). Intensywne promieniowanie nie tylko zabiłoby załogę, ale także osłabiłoby strukturę statku i uszkodziło elektroniczne instrumenty. Edelstein podejrzewa, ze może to być jedna z przyczyn, dla których pozaziemskie cywilizacje jeszcze nie złożyły nam wizyty.

Czy nigdy nie polecimy do Gwiazd?

Możliwe, ze nigdy nie odwiedzimy innych galaktyk i nie wylecimy z naszego Układu Słonecznego. Możliwe, że inne cywilizacje nigdy nie trafią na Ziemię. Ale jest też możliwe, że teoria Einsteina zostanie kiedyś obalona, a człowiek będzie w stanie osiągnąć bezpiecznie szybkość światła. Przyszłość nauki to jedna wielka niewiadoma.

Kosmiczne wahadłowce - historia Space Shuttle w wielkim skrócie

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      60 głosów

    PYTANIE Czy uda nam się kiedykolwiek osiągnąć prędkość światła?

     Tak
     Nie
     Trudno powiedzieć

    Skomentuj:

    Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

    Komentarze (2)

    • zorgyoorec

      0

      Tia... jak jakiś idiota nie włączy pola ochronnego, które włącza się automatycznie przy uruchamianiu napędu, to nawet atom możne rozwalić statek... nie biorąc pod uwagę kosmicznych śmieci i zmian elektromagnetycznych w przestrzeni, przed którymi chroni pole.
      Tak... w tym wypadku ten głupi scenariusz mógł by się zdarzyć z tego nieprzemyślanego artykułu.

    • jedzoslaw

      0

      Autor artykułu chyba się w ogóle nie orientuje w świecie Star Treka. Warp to nie jest prędkość światła osiągana w taki sposób, jak sobie to można wyobrazić: że statek leci przez kosmos i może się zderzać ze wszystkim, co popadnie. Nie polega to na tym, że statek leci poprzez czasoprzestrzeń i jest jakby od niej zależny. Wprost przeciwnie, to czasoprzestrzeń jest odkształcana i to ona się "przesuwa" wokół statku, zaś statek nie osiąga względem niej prędkości światła, bowiem nie podlega jej prawom. W ten sposób udaje się ominąć skutki teorii Einsteina, a masa statku nie rośnie. Reasumując, statek w warp odkształca wszystko wokół siebie, łącznie z przeszkodami, jakie zawiera przestrzeń, a więc nie może się z nimi zderzać. Do zderzenia może dojść tylko w sytuacji, gdy statek używa napędu impulsowego, a więc jonowego, który nie powoduje odkształcenia czasoprzestrzeni.

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX