Technologie.gazeta.pl

Na początku było biiip biiip

Radosław Grabarek
03.10.2008 17:42
A A A Drukuj
Zdjęcie lodu na biegunie północnym Marsa wykonane przez sondę Mars Reconnaissance Orbiter Fot. AP
  • Biegun północny Masa pokryty warstwami zapylonego lodu - zdjęcia z września br.
  • Sputnik 1
  • Arthur C. Clarke
  • Mars Reconnaissance Orbiter
  • Półprzeźroczysty lód na biegunie północnym
  • Wydmy piaskowe na biegunie północnym Marsa
  • GPS
Czwartego października 1957 świat zdumiała informacja o wystrzeleniu przez Związek Radziecki pierwszego sztucznego satelity ziemi. Ludzie wsłuchiwali się w monotonne biiip biiip biiip, które zwiastowało wkroczenie ludzkości w kosmiczną erę. Dziś zamiast tego patosu sprzed pięćdziesięciu jeden lat mamy praktykę i wykorzystywanie technologii satelitarnych codziennie, zawsze i wszędzie.
Wizja

To co dziś wydaje nam się najnormalniejszym na świecie - satelity pogodowe, telewizyjne i telekomunikacyjne, wydawało się tak nierealne, że ojcem technik satelitarnych nie został naukowiec a pisarz science fiction Arthur C. Clarke (rozsławiony przez Stanleya Kubricka, jako autor książki Odyseja kosmiczna 2001, na podstawie której nakręcono kultowy film pod tym samym tytułem). W październiku 1945 roku Clarke opublikował swoją wizję 3 satelitów krążących na orbicie geostacjonarnej (takiej, na której satelita zawsze znajduje się nad tym samym punktem nad ziemskim równikiem), które zapewniłyby łączność z wszystkimi punktami kuli ziemskiej. Wielu naukowców wyśmiało Clarke'a, ale już 12 lat później zrobiono pierwszy krok do urzeczywistnienia tej wizji.

Biiip biiip biiip

Sputnik, to po rosyjsku "towarzysz podróży". Sputnik 1 ważył 83kg i był wyposażony jedynie w dwa nadajniki radiowe, których charakterystyczny sygnał mogli odbierać radioamatorzy na całej Ziemi. Zaskoczenie świata i sukces propagandowy był olbrzymi.



GPS, Galileo, Glonass, Beidou

Pod strzechy zawędrowały już telewizje satelitarne czy prognoza pogody bazująca na zdjęciach satelitarnych. Teraz nadchodzi czas powszechnego zastosowania nawigacji satelitarnych. Urządzenia wykorzystujące tę technologię kosztują już tyle, co zatankowanie samochodu do pełna. Nazywane potocznie giepeasami, od GPS - Global Positioning System. W tej chwili jest to najpopularniejszy system nawigacji satelitarnej. Ale nie jedyny i wcale nie ten najlepszy. Powstał dla amerykańskiego wojska (prace rozpoczęto w latach 70' ubiegłego wieku) i brakuje mu precyzji jaką mogą pochwalić się systemy budowane współcześnie: europejski Galileo, rosyjski Glonass czy chiński Beidou (o którym wiadomo bardzo niewiele ze względu na tajemnicę, jaką objęty jest chiński program). Odbiorniki GPS montowane są już w telefonach komórkowych - trudno znaleźć lepsze miejsce do upowszechnienia tej technologii.


Telefon z nawigacją GPS

Technologie satelitarne są nudne?

Może tak sądzić tylko ktoś, kto ma za mało wyobraźni aby wymyślić oryginalne ich zastosowanie. Google Earth oferuje obraz satelitarny całej Ziemi, a szczególnie dokładnie pokazane są duże miasta. W Wielkiej Brytanii okazało się, że grupa nastolatków wykorzystując Google Earth szukała w okolicy ich zamieszkania odkrytych basenów przy posesjach, aby umówić się na kąpiel na koszt właścicieli. Ci niczego się nie spodziewali, bo "dipping" - tak została bowiem ochrzczona nowa egzotyczna zabawa - odbywał się w nocy.

Jeśli jednak nie chcesz łamać prawa i jednocześnie zająć się czymś bardziej poważnym tak jak autor bloga o teledetekcji - opisuje on fantastyczne dane jakie możemy uzyskać z satelitów. Nie koniecznie w świetle widzialnym i nie koniecznie z satelitów krążących nad Ziemią. Ostanie dziesięciolecie to okres intensywnej eksploracji Marsa. Obecnie przebywająca nad Czerwoną Planetą sonda Mars Reconnaissance Orbiter dzięki kamerze wysokiej rozdzielczości (HiRISE ) zdolna jest do uzyskania zdjęć o rozdzielczości 30 cm na piksel. Szkoda nie patrzeć.


Obrazy uzyskane z marsjańskiej sondy MRO

Polski satelita

Polacy też chcą zaistnieć na orbicie wystrzeliwując swojego pierwszego sztucznego satelitę o nazwie Mazovia. Stworzenie projektu, budowa i umieszczenie na orbicie ma zająć cztery lata, więc najwcześniej możemy się spodziewać biało-czerwonego satelity w 2012 roku. Mazovia ma ważyć 200kg i znaleźć się nad biegunem północnym na wysokości blisko 700 km. Wyposażona będzie w kamerę wysokiej rozdzielczości gdyż jej podstawowe zastosowanie to fotografowanie obserwowanego obszaru. Zdjęcia pozwolą rozpoznać obiekty o wymiarach dwa na dwa metry. Pomoże to np. podczas klęsk żywiołowych lub przy planowaniu zagospodarowania przestrzennego. W budowę satelity zaangażowane jest Ministerstwo Obrony Narodowej można się więc domyślać, że satelita będzie wykorzystywany również do celów szpiegowskich.
Lotnisko w Mirosławcu - zdjęcie satelitarne.

Prywatne rakiety

Co przyniesie przyszłość? NASA planuje skupić się na celach długodystansowych, takich jak lot na Księżyc czy na Marsa, a do zaopatrywania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej lub lotów na niską orbitę wykorzystywałaby prywatne firmy. Co to oznacza?. Zdrowa konkurencja powoduje, że opłaca się szukać nowych technologii, innowacyjnych sposobów konstrukcji rakiet. Prywatne firmy są tańsze i efektywniejsze. A do tej pory na loty kosmiczne NASA miała w USA monopol. Teraz opłacać się będzie konstruować rakiety, bo będzie zapotrzebowania na ich wykorzystanie - właśnie przez NASA, która niejako stworzy nowy rynek. Nowe modele tanich rakiet to szansa na tańsze wynoszenie satelitów. A im będzie to tańsze i prostsze, tym więcej można znaleźć sposobów na ich wykorzystanie.

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      1 głos