Niestety nadal 15-25% światowego ruchu w internecie jest realizowane za pośrednictwem archaicznej przeglądarki. Stanowi to duże wyzwanie dla deweloperów. IE6 nie uznaje podstawowych standardów w zakresie tworzenia stron WWW. Dlatego programiści muszą specjalnie dopasowywać witryny do tej jednej przeglądarki.
Niedługo zupełnie przestanie być to możliwe. Wraz z wydaniem standardu HTML5 jakiekolwiek próby tworzenia nowoczesnych i jednocześnie funkcjonalnych serwisów pod "szóstkę" będą z góry skazane na porażkę.
Do tego dochodzą inne już dziś wykorzystywane elementy, których stary
Internet Explorer nie rozpoznaje:
- kaskadowe arkusze stylów w wersji 2
- przezroczystość plików PNG
- ogólne, stosowane dziś normy bezpieczeństwa.
Opornych użytkowników, którzy nadal korzystają z IE6, trzeba niestety zmusić do aktualizacji. Taką strategię przyjęły serwisy
Digg i
YouTube - zaczęły wprowadzać funkcje, które po prostu w starej wersji nie działają. Niedługo na podobny krok zdecyduje się
Facebook - na razie delikatnie sugeruje internautom, aby zaktualizowali przeglądarkę Microsoftu lub zainstalowali inny program.
Przyczyny popularności IE6 są dwie:
- wiele osób korzysta z wbudowanej przeglądarki Windowsa XP i nie widzi potrzeby zmiany
- reszta to pracownicy korporacji, którzy nie mogą dokonać aktualizacji (bo nie mają uprawnień albo firmowe aplikacje sieciowe działają tylko na IE6).
Dopóki najbardziej znane i lubiane serwisy internetowe nie przestaną działać w "szóstce" sytuacja się nie zmieni.
Czytaj więcej na blogu
vBeta Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl