Technologie.gazeta.pl

Zabójczy SMS w Afryce

Karolina
28.03.2009 15:39
A A A Drukuj
fot. Blomedia/Wanderingone/flickr
Skoro w filmie Krąg mogła zabijać kaseta wideo, to czemu nie SMS-y?
Problem w tym, że zabójcza wiadomość tekstowa pojawiła się nie w kinie, ale w rzeczywistości. Afrykańskiej rzeczywistości.Rząd Egiptu stara się uciąć głowę plotce o morderczym SMS-ie grasującym po kraju, ale jestem pewien, że co bardziej wierzący w zabobony komórkowcy mają teraz niezłego stracha. Wystarczy wyjąć telefon z kieszeni, spojrzeć na ekran i człowiek ginie plując krwią. Właśnie w tak brutalny sposób umarł podobno jeden mężczyzna w Mallawi na południe od Kairu.

Umarł na wylew wymiotując krwią chwilę po tym jak odebrał wiadomość z nieznanego numeru - napisała w środę Egyptian Gazette.

Podobno morderczy SMS zaczyna się od (+), a kończy na (111).

Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl

Reszty z ciągu cyfr nie podajemy bo możliwe, że zabija on też przez monitory. Wolałabym by polscy Komórkomaniacy nie padali po przeczytaniu tego posta.

Czytaj więcej

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów