Technologie.gazeta.pl

Nawigacja GPS Aristo Voyager M700 - test

Michał Młynarczyk
11.03.2009 16:42
A A A Drukuj
Nawigacja GPS fot. Aristo
Ekran o przekątnej 7 cali? Nie, to nie netbook. Aristo M700 jest - wyjątkowo dużym - urządzeniem do nawigacji GPS (PNA). Chociaż jego rozmiary mogą onieśmielać, menu wygląda znajomo. Za nawigację odpowiada AutoMapa.
Aristo M700 ma wyświetlacz o cztery razy większej powierzchni niż typowy GPS. Kosztuje też kilka razy więcej (od ok. 1500 zł za wersję z mapą Polski). Dotąd, uważaliśmy, że im większy ekran tym lepiej. Czas poddać swoje poglądy weryfikacji - M700 to nie TomTom Go 930 z wyświetlaczem o przekątnej 4,3 cala. To coś znacznie większego. 7 cali - czy to przypadkiem nie za dużo?

Wielki GPS, spore możliwości

M700 waży prawie pół kilograma. Wspomniany TomTom wygląda przy nim jak karzeł. Typowy GPS z supermarketu (standardem są ekrany o przekątnej 3,5 cala) - jak mrówka. Urządzenie jest naprawdę olbrzymie. Nie sprawia jednak wrażenia wyjątkowo solidnego - jest wykonane przeciętnie. Bez większych wad, ale też bez szczególnego pietyzmu. W naszym, testowym egzemplarzu, ramka otaczająca wyświetlacz miała spory luz. Nie przeszkadzało to w użytkowaniu GPSa, ale sprawiało nieprzyjemne wrażenie. Za tą cenę spodziewaliśmy się czegoś więcej. Wyjątkowo solidny jest za to uchwyt mocujący PNA do szyby. Solidny, ale niestety niezbyt wygodny w obsłudze.

Nie zawiedliśmy się na stronie technicznej urządzenia. M700 ma imponujący zestaw funkcji. Głośniki stereo, podwójne złącze kart SD, port USB (do którego możemy podłączyć pendrive, gdyby zabrakło miejsca na dwóch kartach pamięci), transmiter FM (by wykorzystywać głośniki podłączone do samochodowego radia), a nawet - opcjonalnie - alkomat i kamera cofania. Szkoda tylko, że zabrakło zestawu głośnomówiącego Bluetooth.

AutoMapa na siedmiu calach

Program do nawigacji uruchomiony na 7-calowym wyświetlaczu robi niesamowite wrażenie. Zwłaszcza, jeśli jest to najnowsza wersja AutoMapy z widokiem 3D i modelami budynków. Duży ekran oznacza mnóstwo miejsca na wszystkie informacje. Mimo włączenia dwóch pasków z danymi (z lewej strony i na dole wyświetlacza), mapa pozostaje wyjątkowo czytelna. Aristo M700, w przeciwieństwie do tańszych, 7-calowych GPSów, dysponuje stosunkowo wysoką rozdzielczością wyświetlacza - 800 x 480 pikseli. To widać. Obraz jest ostry i szczegółowy. Co więcej, dzięki dużemu ekranowi, wprowadzanie tekstu (adresów) nie sprawia problemów. Urządzenie jest całkiem wydajne - wyliczenie trasy zajmuje mu nie więcej niż 10 sekund (tyle trwa przygotowanie do podróży z Przemyśla do Szczecina).

Sama AutoMapa to jedna z najpopularniejszych aplikacji do nawigacji w Polsce. Ma opinię wyjątkowo dokładnej. Niestety, w trakcie testów nie mieliśmy okazji zabrać M700 na żadną, dłuższą wycieczkę. Z PNA Aristo korzystaliśmy tylko w Warszawie.

Przejechawszy kilkaset kilometrów nie natrafiliśmy na żaden, poważny błąd ani fałszywą rekomendację (np. propozycję skręcenia w lewo tam, gdzie jest to zabronione). Chociaż AutoMapa nie jest wyposażona w mechanizmy przewidywania korków (znane z TomToma i NaviExperta), trasy wyliczane przez M700 były bliskie optymalnych.

Co za dużo...

AutoMapa ma też jednak wady. To nie najlepszy wybór dla kogoś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z nawigacją satelitarną. W niezbyt przemyślanym menu znajdziemy mnóstwo funkcji, które często kryją się pod mylącymi nazwami (czym różnią się "Opcje" od "Ustawień" ?). Jeśli chodzi o ergonomię, M700 z AutoMapą wyraźnie odstaje od produktów TomToma.

Duży, panoramiczny wyświetlacz mieści mnóstwo informacji. Z drugiej jednak strony, znalezienie w zwykłym, osobowym samochodzie (pomijamy vany i auta SUV) odpowiedniego miejsca na zamontowanie PNA Aristo nie jest wcale proste (chociaż nie niemożliwe). M700 może zasłonić naprawdę spory fragment drogi. Niektórym będzie to przeszkadzać. Innym - nie. Siedmiocalowy wyświetlacz urządzenia może być - w takim samym stopniu - wadą i zaletą. Chyba, że zależy nam przede wszystkim na multimediach.

Filmy i muzyka

Tutaj M700 naprawdę pokazuje, co potrafi. Duży ekran doskonale sprawdza się przy oglądaniu filmów i przeglądaniu fotek. Aristo poradziło sobie bez problemu z prawie wszystkimi plikami AVI, jakimi go nakarmiliśmy. Trailery filmowe zakodowane różnymi wersjami kompresorów DivX oraz XVID były odtwarzane bez zająknięcia. M700 poległ za to na filmach w formacie .mov oraz na jednym AVI, w którym wideo skompresowano za pomocą kodeka Microsoft MPEG-4. Czasami będziemy więc musieli skorzystać z konwertera, który dostosuje format filmu do możliwości PNA Aristo.

Podobnie sytuacja wygląda z przeglądarką zdjęć. Fotografie bezpośrednio skopiowane z współczesnej cyfrówki są zbyt ciężkie dla urządzenia. Zdjęcia w pełnej rozdzielczości otwierają się długo albo wcale. Zmniejszenie ich rozmiarów do ok. 2000 x 1500 pikseli rozwiązuje problem.

Odtwarzacz MP3 działa prawidłowo. Szkoda tylko, że nie da się słuchać muzyki mając włączoną AutoMapę. Albo MP3, albo nawigacja.

Podsumowanie

Mamy mieszane uczucia co do Aristo M700. Z jednej strony, gigantyczny ekran o bardzo przyzwoitej rozdzielczości zrobił na nas wyjątkowo dobre wrażenie. Różnica między siedmioma calami Aristo, a 3,5-calowym ekranem typowego PNA jest piorunująca. M700 ma też doskonałe parametry techniczne i olbrzymie możliwości rozbudowy (nie tylko pamięci).

Z drugiej strony, byliśmy niemile zaskoczeni przeciętną jakością wykonania obudowy i niezbyt wygodnym rozwiązaniem mocowania urządzenia do uchwytu. AutoMapa jaka jest - każdy widzi. Na pewno jednak wybierając ją nie dostaniemy produktu wadliwego. Program ma nieco toporny interfejs, ale jest godny zaufania.

Duży wyświetlacz spodoba się przede wszystkim posiadaczom nowych aut z daleko odsuniętą przednią szybą oraz osobom, które szukają nie tyle GPSa, co multimedialnego gadżetu zapewniającego rozrywkę w czasie podróży (przy okazji wyposażonego w funkcję nawigacji satelitarnej).

Najpoważniejszą problemem Aristo Voyager M700 będzie na pewno jego cena. 1500 zł za urządzenie do nawigacji wyposażone w mapę Polski to bardzo dużo. Zwłaszcza, że M700 nie jest PNA idealnym.

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów