Samsung F480 to jeden z tych telefonów, które warto kupować w promocjach operatorów. W zwykłych sklepach kosztuje ok. 1000 zł. Tymczasem, podpisując dwuletnią umowę z jednym z operatorów i wybierając stosunkowo niewielki abonament (kilkadziesiąt złotych), bez problemu dostaniemy go za mniej niż 100 zł.
Ale F480 przyciąga nie tylko niską ceną w promocji. Jego metalowo-plastikowa obudowa ze skórzanymi wstawkami wygląda świetnie i doskonale leży w ręce. Na pierwszy rzut oka, Samsung sprawia wrażenie naprawdę drogiego telefonu. Każdy detal jest tu dopracowany. Delikatny ekran chroni skórzana klapka. To przydatny dodatek, ale jeśli nam nie odpowiada, nie musimy z niego korzystać. Wystarczy wymienić pokrywkę baterii (w zestawie są dwie - jedna z klapką, druga bez).
Ekran dotykowy zamiast klawiatury Sukces
iPhone i innych, w pełni dotykowych smartfonów przełamał strach producentów komórek przed porzucaniem klasycznych klawiatur. Jedyna klawiatura, jaką znajdziemy w Samsungu F480 to klawiatura ekranowa. Ci, którzy piszą bardzo dużo SMSów będą nią zawiedzeni, ale reszta na pewno szybko się przyzwyczai.
Dzięki usunięciu klasycznych guzików, F480 mógł "dostać" całkiem spory (przynajmniej w porównaniu z innymi telefonami "za złotówkę"), dotykowy wyświetlacz. Do ekranu dostosowano menu - poszczególne pozycje i ikony zajmują na tyle dużo miejsca, by bez problemu można było trafić w nie palcem. Samsung poradził sobie z tym zadaniem lepiej niż
Nokia (w przypadku modelu
5800) albo Microsoft (w komórkach Windows Mobile, np. takich jak
Sony Ericsson Xperia X1).
Oprogramowanie Samsunga działa poprawnie, chociaż niestety ma swoje wady. Dla wszystkich, którzy używali wcześniej innych komórek z dotykowymi ekranami, sposób przewijania list w F480 będzie co najmniej zaskakujący. Do tego trzeba się przyzwyczaić.
Sam ekran jest nieco mniej precyzyjny niż ten, który znamy z modelu Ultra Touch, ale jednocześnie dużo lepszy niż we wspomnianej
Nokii 5800. Niestety, zarówno w konkurencji ergonomii jak i pod względem jakości obrazu, Samsung F480 przegrywa z wyraźnie tańszym
LG Cookie (KP500 i KP501).
Przeciętny aparat, poprawne MP3 5 megapikseli, lampa doświetlająca, autofokus - parametry aparatu fotograficznego F480 sprawiły, że oczekiwaliśmy po nim naprawdę niezłej jakości zdjęć. Czekał nas jednak zawód. Część fotek zrobionych Samsungiem była nieostra, a kolorystykę wszystkich zdjęć zdominowała barwa niebieska. Mimo dobrych parametrów, F480 dość przeciętnie sprawdza się jako komórka fotograficzna. Plusem jest tu na pewno lampa doświetlająca, która umożliwia robienie zdjęć w nocy.
Nie mieliśmy większych uwag do działania odtwarzacza MP3. W jego menu znajdziemy wszystkie, niezbędne opcje. Szkoda, że boczne przyciski regulujące głośność spełniają swoją funkcję tylko, gdy na ekranie widoczne jest okno odtwarzacza. Poza nim, służą do przewijania list. Żeby więc przyciszyć zbyt głośny utwór, będziemy musieli najpierw odblokować klawiaturę, wejść do menu telefonu i uruchomić odtwarzacz. Niezbyt praktyczne.
Jakość dołączonych słuchawek jest typowo "telefoniczna", Samsung pod tym względem nie odstaje od konkurencji w żadną stronę. Mniej wymagający użytkownicy zaakceptują stłumione tony wysokie i brak basów. Bardziej wymagający - będą mieli problem. Samsung F480 nie ma standardowego gniazdka mini-jack.
Samsung F480 oczywiście nie ma widgetu prognozy pogody - pojawia się on w innych, droższych modelach firmy. Za pomyłkę przepraszamy! Fatalny software na PC i świetny modem Oprogramowanie do kopiowania danych, które dostarczył producent sprawiło nam sporo kłopotów. Zainstalowane na świeżej instalacji Windows Vista Home Basic zachowywało się niestabilnie. Skopiowanie każdego, pojedynczego pliku MP3 do nieco ponad dwustumegabajtowej pamięci F480 trwało kilka minut (oczywiście, korzystaliśmy z kabla USB). Dobrze więc, że telefon został wyposażony w łatwo dostępny slot kart microSD.
Obsługa HSDPA (do 7,2 Mbps), Blueetooth, a nawet taki drobiazg jak ładowanie za pośrednictwem kabla USB (co, niestety, ciągle nie jest standardem) sprawiają, że Samsung F480 doskonale sprawdza się w roli modemu komórkowego. Trochę gorzej wypada jego wbudowana przeglądarka WWW. Warto zastąpić ją
Operą Mini.
Samsung F480 vs. LG Cookie Najbliższym konkurentem Samsunga jest
LG Cookie. Wyposażono go większy wyświetlacz i wygodniejsze menu, ale brakuje mu stylu i solidności Samsunga. A do tego jego aparat jest praktycznie bezużyteczny po zmroku. Modem LG nie obsługuje HSDPA (tylko EDGE). Poza promocją
Cookie kosztuje mniej, lecz dotacje operatorów praktycznie likwidują tę różnicę. Szukając niedrogiego telefonu z ekranem dotykowym powinniśmy raczej wybrać Samsunga.
Podsumowanie W porównaniu z innymi
telefonami za złotówkę (takimi jak Nokia 6500 Classic czy
Sony Ericsson C702), F480 ma mnóstwo zalet. Doskonale wykonana, elegancka obudowa i stosunkowo duży wyświetlacz to dwie, najważniejsze. Samsunga warto kupić dla samego wyglądu. Są też niestety wady - Koreańczycy powinni jeszcze trochę popracować nad ergonomią.