Technologie.gazeta.pl

"Nagie skanery" łamią przepisy o pornografii dziecięcej?

Daniel Cieślak
06.01.2010 12:49
A A A Drukuj
Trójwymiarowy skan twarzy fot. Bundesdruckerei/Wired News
W Wielkiej Brytanii wybuchła właśnie kolejna, tym razem naprawdę poważna, afera związana z nowoczesnymi skanerami lotniskowymi, które generują bardzo szczegółowy obraz ludzkiego ciała. Okazuje się bowiem, że tworzone przez nie obrazy są na tyle wyraźne, że mogą naruszać obowiązujące w Wielkiej Brytanii przepisy o zwalczaniu pornografii dziecięcej - wynika z doniesień serwisu TheGurdian.co.uk
Tworzenie i posiadanie takich materiałów jest w Wielkiej Brytanii - podobnie jak w innych krajach - zakazane. Dlatego też, zdaniem Guardiana, przed zastosowaniem na wszystkich brytyjskich lotniskach międzynarodowych takich urządzeń (na razie skaner testowo działa jedynie w Manchesterze) niezbędna będzie zmiana przepisów. W grę wchodzą dwa rozwiązania - albo ochrona lotniska zrezygnuje ze sprawdzania osób poniżej 18 roku życia, albo też przepisy o walce z pornografią dziecięcą zostaną zmodyfikowane tak, by obrazy ze skanerów były legalne. Warto dodać, że na lotnisku w Manchesterze dzieci i młodzież nie są obecnie skanowane (władze lotniska zdecydowały się na takie rozwiązanie do czasu wyjaśnienia wszystkich aspektów prawnych).

Organizacje zajmujące się ochroną prywatności domagają się też wprowadzenia całego zestawu zabezpieczeń, które zapobiegną m.in. rejestrowaniu i przechowywaniu obrazów ze skanerów (chodzi głównie o to, by obrazy te nie trafiły w niepowołane ręce i nie pojawiły się np. w Internecie).

Dodajmy, że wprowadzenie "nagich skanerów" na lotniskach zapowiedziały już m.in. również władze Holandii.

Więcej informacji: The Guardian

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      11 głosów