Wyniki badań wskazują na to, że na skalę regionu trzymamy się całkiem nieźle - prawie połowa Polaków (46 proc.) ma świadomość faktu, że drukarki przechowują ostatnio drukowane dokumenty. Średnia wśród Europejczyków plasuje się tutaj na poziomie 31 procent.
Prywatne dokumenty na drukarce A jednak strony aż dwie trzecie pytanych przyznało, że w ciągu ostatnich 30 dni miało możliwość wglądu w prywatne dokumenty pozostawione na drukarce przez kolegów z pracy. Przekracza to znacznie średni europejski wynik, wynoszący 56 proc. Do tego co szósty polski ankietowany wyznał, że podobne sytuacje są w jego firmie na porządku dziennym.
Z drugiej strony cztery piąte polskich przedsiębiorstw przykłada dużą wagę do ochrony poufnych informacji, co ponownie jest wynikiem lepszym od średniej europejskiej. Z badania wynika, że trzy czwarte respondentów posiada w biurach niszczarki do papieru; ponad połowa ma ograniczony dostęp do dysków z danymi oraz zabezpieczenia typu
firewall.
Środki bezpieczeństwa Ponad 80 proc. polskich ankietowanych wprowadziło w swoich miejscach pracy jakąś odmianę środków bezpieczeństwa, czy to zamykane na klucz szuflady, niszczarki do papieru, czy ograniczenia w wynoszeniu z biura poufnych dokumentów. Prawie taka sama ilość osób twierdzi, że zawsze zabiera z drukarki informacje nie przeznaczone dla oczu osób postronnych.
Łamanie środków bezpieczeństwa według branży Z kolei połowa osób zatrudnionych w bankowości i finansach przyznaje, że przez przypadek miała dostęp do poufnych informacji, takich jak np. dane finansowe. Dwie trzecie farmaceutów natomiast mówi, że zetknęło się z prywatnymi danymi pacjentów - jest to najwyższy wskaźnik w Europie. Sektor publiczny cechuje się większą ostrożnością, nie jest jednak wolny od tego typu przypadków; 27 proc pracowników mówi, że miało styczność z dokumentami których nie powinno było widzieć pozostawionych przez inne osoby na drukarce. Polacy częściej też niż inne nacje europejskie wykorzystują biurowy sprzęt do drukowania osobistych dokumentów.
Zabezpieczenia W dalszym ciągu wiele polskich firm nie stosuje żadnych zabezpieczeń mających na celu uniknięcie utraty poufności informacji. Do tego 48 proc. ankietowanych jest świadomych procedur lub technologii bezpieczeństwa firm w których są zatrudnieni (jest to wynik poniżej średniej regionalnej). Jeśli jednak chodzi o świadomość zagrożeń bezpieczeństwa związanych z drukowaniem, to w całej Europie nie mamy sobie równych - nie tylko wiemy, że drukarki przechowują ostatnio drukowane dokumenty na dysku twardym, ale jeszcze zdajemy sobie sprawę z tego, że drukarki, tak jak komputery, podatne są na ataki hakerów.
W Europie świadomości tej nie ma 65 proc. respondentów.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl