Czyli prawie jak
seks z gwiazdą
porno. Urządzenie będzie wykorzystywało system podwójnych karbowanych pasów gumy do uprzyjemniania oglądania tych "wyjątkowych" filmów. Będzie także rozprowadzało lubrykant na bazie wody i dbało o odpowiednią temperaturę.
Do "zabawy" potrzebny jest komputer z wejściem USB, film, odpowiednie
sterowniki i oczywiście RealTouch. Za ten ostatni trzeba zapłacić 150 USD. Jeżeli ktoś zdecyduje się na zakup, to na tej stronie sympatyczna pani wyjaśni mu jak należy go obsługiwać.
Gadżet nie był pokazywany na targach CES, ale można było go obejrzeć po sąsiedzku na AVN Adult Entertainment Expo. Swoją drogą, nie wiem jak Wam, ale mi to urządzenie bardziej wygląda na narzędzie tortur niż "źródło rozkoszy cielesnych".
Czytaj więcej