Zna matematykę, potrafi czytać mapę, umie nawet sama wysłać formularze podatkowe. Mówi po angielsku i japońsku. Ma 152 centymetry wzrostu i idealne wymiary: 82-57-84. Ale Aiko nie jest prawdziwą kobietą. Ważący 30 kilogramów
android to owoc wielomiesięcznej pracy kanadyjskiego konstruktora Le Trunga (z pochodzenia Wietnamczyka).
- Aiko powstała w wyniku spotkania piękna i nauki - jak mówi twórca seksownego robota.
Co umie Aiko? Aiko rozpoznaje ludzkie twarze i posiada znajomość ok. 13 tys. zdań. Może czytać książki i gazety, rozróżnia kolory oraz rodzaje jedzenia. To wszystko jest zasługą systemu BRAINS (Biometric
Robot Artificial Intelligence Neural System), który
inżynier sam stworzył - czytamy w
Rzeczpospolitej.
- Wykorzystując obecną technologię, nie da się opracować oprogramowania i sprzętu, który będzie udawał życie. Ale zrobiłem co mogłem, projektując system sztucznej inteligencji, aby naśladować część ludzkiego zachowania - pisze Trung na swojej
stronie internetowej.
Wszystko to sprawia, że mimo pewnej sztuczności, Aiko dobrze sprawdza się jako domowa towarzyszka. Umie np. zrobić
śniadanie (jajka na bekonie) - stwierdza Rzeczpospolita.
Na razie porusza się jednak wyłącznie na wózku. Teraz kanadyjski inżynier stara się znaleźć sponsorów, bo chce swoją "kobietę" nauczyć chodzenia.
Druga wersja bardziej seksualna? Aiko 2.0, udoskonalona wersja nad którą ma zacząć pracować Le Trung, zachowa całą dotychczasową wiedzę poprzedniczki, gdyż jej "wspomnienia" są przesyłane z pamięci androida (dysk 8 GB, 4 GB RAM-u oraz procesor Intela) do serwera.
Jak dotąd konstruktor raczej omijał kwestie intymne. Ale możliwe, że to się zmieni.
- Mogę zmienić jej oprogramowanie tak, aby symulowała orgazm - przyznał Trung.
Jeżeli chodzi o cielesną powłokę, to Kanadyjczyk wykorzystał japońską lalkę Silicone Doll, która przeznaczona jest dla mężczyzn szukujących wrażeń.
Ale Aiko jest dziś przyzwoitą kobietą. Gdy podczas publicznej prezentacji Le Trung dotknął jej piersi, odepchnęła jego rękę i próbowała go spoliczkować - informuje Rzeczpospolita.
- Kobiety zwykle próbują z nią rozmawiać. Ale mężczyźni zawsze usiłują jej dotknąć i jeśli zrobią to niewłaściwie, po prostu da im w twarz - wyjaśnia Trung.
Czy uprawianie seksu z robotem to zdrada?