Pełną relację z prezentacji na Mobile World Congress 2010 znajdziecie w tekście Joanny -
"Odświeżony Windows Mobile czyli Windows Phone 7".
Co mi się podoba bardzo Interfejs jest rewelacyjny - przejrzysty, nowoczesny, rozsądnie poukładany. Już wcześniej podejrzewaliśmy, że
Microsoft jest w stanie zrobić coś takiego - bo przecież nowy interfejs bardzo przypomina ten, który znamy z zaprezentowanego kilka miesięcy temu Zune'a HD. Ale efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. W niczym nie przypomina archaicznego i tragicznego w obsłudze
Windows Mobile 6 - tu wszystko działa płynnie, ikony są odpowiednio duże i wygodnie obsługuje się je palcem. Wreszcie możemy zapomnieć o rysiku.
Wygoda - zmorą poprzednich wersji Windows Mobile było to, że wszystko tam było niezmiernie skomplikowane - do zaawansowanych funkcji trzeba się było dokopywać przez kolejne warstwy menu. Tu jest dużo rozsądniej i wygodniej: wszystkie potrzebne polecenia są mniej więcej tam, gdzie należy się ich spodziewać. Bardzo podoba mi się też zastosowany przez Microsoft podział tematyczny podstawowych funkcji systemu (Ludzie, Zdjęcia, Praca, Multimedia,
Gry) - takie rozwiązanie wydaje mi się w urządzeniu mobilnym wygodniejsze niż klasyczny podział na aplikacje (Poczta, Książka adresowa, Odtwarzacz audio itp.).
Aplikacje biurowe - Microsoft znacząco odświeżył dostarczany wraz z Windows Phone 7 pakiet biurowy. Jest tu m.in. świetna mobilna wersja Outlooka (który zapowiada się na jeden z najlepszych na rynku programów do obsługi poczty w urządzeniu przenośnym), Word, Excel oraz OneNote.
Co mi się nie podoba Brak obsługi Flash. Tak, wiem, że ta technologia ma mnóstwo wad - oprogramowanie firmy Adobe jest dziurawe (co kilka tygodni słyszymy o kolejnych krytycznych lukach) i niekiedy ma skłonność do zawieszania się. Ale faktem jest, że dzisiejszy
Internet Flashem stoi i przeglądarka nie obsługująca tego formatu nie będzie w stanie w pełni pokazać nam tego, co warto zobaczyć w Sieci. Dlatego na razie jesteśmy skazani na Flasha - przynajmniej do czasu, gdy dopracowany zostanie standard HTML5. Problem w tym, że nikt nie wie, kiedy to właściwie nastąpi... więc na razie Flash by się przydał.
Brak kompatybilności ze starszymi aplikacjami. W świetle tego, co zobaczyliśmy wczoraj, doniesienia o tym, że na Windows Phone 7 nie będzie można uruchamiać aplikacji tworzonych z myślą o WM 6.x nie są już takie dziwne. Bo przecież to są dwa zupełnie różne OS-y. Ten zarzut nie jest więc może najważniejszy, ale mimo wszystko jest istotny - bo problem z kompatybilnością stawia w trudnej sytuacji osoby, które obecnie korzystają z Windows Mobile 6.5 i z czasem chciałyby przesiąść się na urządzenie z Windows Phone 7. Niestety, wraz z nimi nie przesiądą się aplikacje, na które trzeba niekiedy było wydać całkiem pokaźne sumy - np. programy do nawigacji GPS.
Opóźnienia. Windows Phone 7 zapowiada się naprawdę świetnie. Problem tylko w tym, że ten system pojawia się bardzo późno. O niebo lepszy od poprzednich wersji Windows Mobile iPhone OS jest na rynku już od kilku lat. Pod koniec bieżącego roku - kiedy to na rynek trafią pierwsze urządzenie z WP7 - Androidowi stukną dwa lata. Od blisko roku będzie też dostępny zaprezentowany właśnie badaOS Samsunga... Zastanawiamy się, czy system Microsoftu - niezależnie od jego jakości - nie trafi na rynek zbyt późno, by mógł odbudować pozycję koncernu z Redmond w sektorze mobilnym.
Ale z drugiej strony - Microsoft już raz zrobił coś takiego. Gdy pierwszy Xbox trafiał na rynek, wszyscy nabijali się z koncernu i jego "żałosnej próby kopiowania PlayStation". A dziś? Dziś Xbox360 jest traktowany jako równorzędny konkurent PS3...
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl