Technologie.gazeta.pl

Rywale Microsoftu krytykują ekran wyboru przeglądarki

Daniel Cieślak
30.09.2009 09:40
A A A Drukuj
Przeglądarki - Safari, Mozilla Firefox, Internet Explorer, Google Chrome, Opera fot. technologie
Firmom Mozilla i Opera Software nie podoba się efekt porozumienia, które Microsoft zawarł z UE w sprawie możliwości wyboru przeglądarki w systemach Windows sprzedawanych w Europie - donosi The Wall Street Journal. Przedstawiciele Opery twierdzą, że przedstawiony przez koncern z Redmond ekran wyboru przeglądarki wcale nie pomoże użytkownikom w świadomym wyborze odpowiedniej aplikacji.
Przypomnijmy: producenci przeglądarek internetowych konkurencyjnych wobec Internet Explorera poskarżyli się przed kilkoma miesiącami UE - twierdzili, że Microsoft konkuruje z nimi nieuczciwie, ponieważ do każdej kopii Windows dołącza własną przeglądarkę. A to sprawia, że wielu klientów nigdy nawet nie dowiaduje się o alternatywnych rozwiązaniach. Rywale koncernu chcieli, by Microsoft sprzedawał w Europie Windows bez IE - tak, by każdy klient mógł sam wybrać odpowiedni dla siebie program.

Ostatecznie Microsoft i UE (a dokładniej: Europejski Komitet ds. Systemów Interoperacyjnych - ECIS, w skład którego wchodzą m.in. przedstawiciele UE oraz firmy IT) ustalili, że problem zostanie rozwiązany inaczej. Podczas pierwszego uruchomienia systemu użytkownikowi wyświetlony zostanie tzw. ekran wyboru przeglądarki, z poziomu którego będzie można wybrać, która z dostępnych przeglądarek - IE, Firefox, Opera, Google Chrome i Safari - ma zostać zainstalowana i uznana za domyślną.

Początkowo Mozilla i Opera przyklasnęły temu pomysłowi - teraz jednak obie firmy przedstawiły poważne zastrzeżenia do całego konceptu "ekranu wyboru". Przedstawiciele Opery po zapoznaniu się z ostatecznym kształtem tego rozwiązania stwierdzili, że proces wyboru przeglądarki jest zbyt niejasny i skomplikowany dla przeciętnego użytkownika. The Wall Street Journal cytuje prawnika firmy, który stwierdził, że "podczas wyboru przeglądarki użytkownikowi wyświetlana jest seria konfundujących i niepokojących komunikatów i pytań. Naszym zdaniem cała ta operacja jest przebiegłym planem Microsoftu - koncern chce sprawiać wrażenie, że potulnie spełnia wszystkie prośby UE, ale jednocześnie przygotował ekran wyboru w taki sposób, że stał się on zupełnie nieefektywny".

Tego samego zdania są przedstawiciele Mozilli - według nich wprowadzenie ekranu wyboru jest krokiem w dobrym kierunku, ale w obecnym kształcie jest on nie do zaakceptowania.

Zarówno Mozilla, jak i Opera podkreśliły jednak, że wszystkie niedociągnięcia można stosunkowo łatwo skorygować - wystarczy, że Microsoft zmieni treść komunikatów wyświetlanych podczas procesu wyboru przeglądarki.

Więcej informacji: The Wall Street Journal.

Ściągnij Firefox

Ściągnij Internet Explorer

Ściągnij Google Chrome

Ściągnij Opera 10

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      6 głosów

    PYTANIE Czy ekran wyboru przeglądarki w Windows to dobry pomysł?

     Tak
     Nie
     Nie wiem