Technologie.gazeta.pl

Tortury CIA nie działają?

Brandon Keim
24.09.2009 13:30
A A A Drukuj
Stół do waterboardingu fot. Wired News
Radykalne techniki przesłuchań - takie jak np. osławiony waterboarding, pozbawienie snu, zmuszanie do przebywania w niewygodnych pozycjach czy wykorzystywanie fobii przesłuchiwanego - są nie tylko nieetyczne i niehumanitarne, ale także zupełnie nieskuteczne. Tak w każdym razie twierdzi irlandzki naukowiec, który dowodzi, że tortury nie tylko nie pomagają w wydobywaniu cennych informacji, ale wręcz niszczą wspomnienia.
- W literaturze fachowej znajdziemy mnóstwo dowodów na to, że narażenie człowieka (a także zwierząt) na ekstremalny stres fatalnie wpływa na pamięć. Takie techniki - generujące intensywny, nawracający strach - niszczą tkankę mózgową odpowiedzialną za przechowywanie informacji - mówi Shane O'Mara, naukowiec specjalizujący się w badaniach z zakresu stresu z irlandzkiego Trinity College Institute of Neuroscience.

Wspomniane powyżej "techniki przesłuchań" były wykorzystywane przez amerykańskie władze wobec osób podejrzewanych o działalność terrorystyczną za czasów prezydenta Busha. Wywołały one zresztą ostre protesty na całym świecie - w wielu krajach uznawano je za tortury. Prezydent Obama formalnie zakazał takich działań - jednak wiele osób podejrzewa, że służby specjalne USA obchodzą ten zakaz (wysyłając podejrzanych na przesłuchania do zaprzyjaźnionych krajów, w których takie metody nie są zakazane).

Wielu przedstawicieli amerykańskiego wywiadu i rządu - w tym m.in. były wiceprezydent Dick Cheney oraz obecny szef wywiadu, Dennis Blair - broni tych metod, tłumacząc, że są one często jedyną metodą by szybko zdobyć niezwykle cenne informacje. Ale niezależni specjaliści mówią, że takie informacje zwykle nie przestawiały większej wartości - bo przesłuchiwani byli gotowi powiedzieć cokolwiek, byle tylko powstrzymać tortury.

Z raportu opublikowanego w 2007 przez Radę Naukową Wywiadu wynika, że żadne badania nie potwierdziły skuteczności takich przesłuchań. A w raporcie, który właśnie opublikował w magazynie "Trends in Cognitive Science" Shane O'Mara teza o skuteczności waterboardingu itp. została praktycznie ośmieszona.

O'Mara posuwa się wręcz do nazwania wiary w to, że ekstremalny stres może pomóc w uzyskaniu wiarygodnych informacji "ludową neurobiologią", w żaden sposób nie potwierdzoną przez żadne badania. Naukowiec tłumaczy, że hipokamp oraz kora przedczołowa - czyli obszary odpowiedzialne w mózgu za przetwarzanie, przechowywanie i odtwarzanie wspomnień - fatalnie reagują na stres. Utrzymywanie ich zbyt długo w tym stanie powoduje pogorszenie zdolności kojarzenia i przywoływania wspomnień, a niekiedy nawet uszkodzenie tkanek.

Co więcej - stosowanie tortur może wręcz prowadzić do uzyskania fałszywych informacji, ponieważ długotrwałe narażenie na stres sprawia, że przesłuchiwana osoba przestaje odróżniać prawdę od fałszu. "Argument o tykającej bombie [w myśl którego tortury są niezbędne, gdyż tylko one mogą w krótkim czasie pozwolić na uzyskanie ważnych informacji - red.] jest chybiony, bo torturowana osoba przestaje odróżniać rzeczywistość od fikcji. A to sprawia, że przesłuchujący nie ma pojęcia, czy słyszy prawdę czy kłamstwo" - tłumaczy naukowiec.

Amerykańskie lotnictwo szykuje cyberdowództwo

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      5 głosów

    PYTANIE Czy według Ciebie służby mogą stosować tortury wobec terrorystów?

     Trochę przykre, ale lepszej metody nie ma - trzeba torturować, by bronić naszego stylu życia
      Tortury należą się wszystkim terrorystom - nauczą się, że nie można robić zamachów
     Oko za oko - jak mówi Biblia...
     Nie, to oburzające, tortury powinny być w ogóle zabronione.
     Tortury wobec jednego terrorysty tworzą automatycznie 10 kolejnych - to zła ścieżka