Do tego dojdą preparaty wspomagające przetwarzanie informacji i leki poprawiające koncentrację - to zmieni ludzi w geniuszy pola walki. Wbudowane w mundur komputery pozwolą im porozumieć się w dowolnym języku i bez problemu zrozumieć wszelkie kulturowe odniesienia. Oczywiście, ich nowoczesne mundury będą kulo-, ognio- i laseroodporne.
Takie są w każdym razie założenia naukowców z Soldier Research Design and Engineering Center w Natick. Pracownicy ośrodka poświęcili lata (i setki milionów dolarów) na stworzenie superkombinezonów bojowych. Efekty ich prac są... niezbyt super. Jeden z nowych programów -
Future Force Warrior- miał być uruchomiony w 2010 r. Ale go skasowano. Inny, znacznie mniej zaawansowany projekt -
Land Warrior (przewidujący wyposażenie żołnierzy w cyfrowe mapy i zaawansowane systemy łączności) musiał ostatnio
ostro walczyć o przetrwanie...
Dlatego też panowie z Natick postanowili zacząć od nowa. Opublikowali niedawno opracowanie zatytułowane "
Future Soldier 2030 Initiative ". Nie jest to oficjalny dokument armii
"Jego zadaniem nie jest przedstawienie odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące pola walki w 2030 roku. Opracowanie to ma raczej wskazać kierunki rozwoju, pobudzić wyobraźnię i zainicjować dyskusję o tym, jak można najlepiej wyposażyć żołnierzy" - napisano w dokumencie.
"Nie ma żadnego budżetu. Obecnie to raczej rodzaj narzędzia analitycznego" - powiedział w rozmowie z serwisem
InsideDefense.com Jean-Louis "Dutch" DeGay, jeden z autorów opracowania. Innymi słowy - to po prostu fantazja. I dlatego całkiem sensowne wydaje się to, że naukowcy chcą wymieniać pomysły m.in. z Hollywood i twórcami gier komputerowych.
W końcu to filmy - np. "Obcy" i "Starship Troopers" - zainspirowały wojskowych naukowców do prac nad egzoszkieletami. W zamian SRDEC pomógł przy realizacji kilku filmów - m.in. "Transformers" oraz "G.I. Joe" (w obu pojawiają się instalacje zwiększające siłę i wydajność człowieka).
"Kiedyś to sztuka naśladowała życie. Teraz to się zmienia" - mówi DeGay.
Wojsko wreszcie zaczyna czynić pewne postępy w pracach nad sprzętem opisanym w dokumencie z Natick - powstają już pierwsze prototypy egzoszkieletów. Dwie firmy pracują nad
prostymi konstrukcjami, które mają zwiększyć siłę noszącej je osoby. Pojawiły się też wbudowane w hełm
czujniki monitorujące obrażenia głowy - nie ma za to wciąż opisanych w dokumencie sensorów pozwalających sprawdzić stan zdrowia żołnierza, jego wydajność, poziom stresu, temperaturę ciała itp. Dzisiejsze prymitywne egzoszkielety nie potrafią też "automatycznie opatrywać obrażeń i rozpoznawać twarzy (aby odróżnić wroga od przyjaciela)". Nie ma jeszcze cyfrowych, wirtualnych asystentów, którzy będą przypominać żołnierzom o zadaniach do wykonania, zamawiać dla nich amunicję, informować o nowych rozkazach i "dostosowywać się do charakteru danego żołnierza".
Ale cóż - czasami wojak musi sobie pomarzyć...
Czytaj więcej na temat
Broń przyszłości Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl