Touch ma zwykle więcej pamięci niż
iPhone, bo jest w nim więcej miejsca - w odtwarzaczu mieszczą się dwa układy NAND flash, zaś w telefonie - jeden. Pojawienie się modułów o maksymalnej pojemności 64 GB oznacza, że
Apple może wkrótce podwoić objętość pamięci dostępnych w swoich urządzeniach.
Oczywiście, sporo zależy od ceny - trudno powiedzieć, jakie warunki Toshiba zaproponuje firmie Jobsa. Na razie Apple może trochę poczekać, bo wiemy wszak, że nowe modele iPhone'ów są prezentowane latem, zaś iPodów - jesienią. Jest więc jeszcze trochę czasu i nawet jeśli kości początkowo będą drogie, to Apple na razie może poczekać z decyzją. Choć z drugiej strony... ostatnio wiele mówi się o tym, że na początku roku może pojawić się iPod Touch z wbudowaną cyfrówką.
Pewne jest tylko jedno - dni klasycznego iPoda z dyskiem twardym są policzone.
Oficjalna informacja prasowa Toshiby.
Milion USD w miesiąc, czyli jak zarabiać na grach dla iPhone'a Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl