Technologie.gazeta.pl

Hollywood: tracker The Pirate Bay wciąż działa

David Kravets
20.11.2009 11:11
A A A Drukuj
Hollywood: tracker The Pirate Bay wciąż działa fot. OpenBitTorrent
Czy administratorzy serwisu The Pirate Bay faktycznie zamknęli we wtorek swój tracker bittorrentowy? Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Filmowego MPAA twierdzi, że nie jest to prawda - przedstawiciele organizacji przekonują, że OpenBitTorrent (nazywany przez swoich twórców "niezależnym otwartym trackerem") został po cichu założony przez jednego z adminów The Pirate Bay.
"OpenBitTorrent jest wykorzystywany do nielegalnego dystrybuowania plików i podejrzewamy, że jest to stary tracker The Pirate Bay - tyle, że ze zmienioną nazwą. Zaraz po jego uruchomieniu do OpenBitTorrent dodano wszystkie pliki torrent, które wcześniej znajdowały się w TPB" - powiedziała w rozmowie ze szwedzkimi mediami Monique Wadsted, prawniczka reprezentujące Hollywood.

Administratorzy OpenBitTorrent zdecydowanie zaprzeczają na swojej stronie takim opiniom - napisano tam m.in.

"Niektórzy błędnie uznają OpenBitTorrent za część lub poboczny projekt serwisu The Pirate Bay - pewnie dlatego, że krótko po uruchomieniu korzystaliśmy z usług tej samej firmy hostingowej (w okresie od lutego do sierpnia 2009 r.) i niekiedy przydzielano nam adresy IP z tej samej puli, należącej do przedsiębiorstwa DCP Networks. OpenBitTorrent był wtedy klientem DCP Networks, zaś jeden z pracowników tej firmy - Fredrik Neij - to jednocześnie współzałożyciel of The Pirate Bay."

Przedstawiciele MPAA już zażądali od szwedzkiego sądu wydania firmie Portlane of Sweden - świadczącej OpenBitTorrent usługi dostępowe - odcięcia serwisu od Sieci.

Zarzuty MPAA wobec OpenBitTorrent zostały przedstawione dzień po tym, jak administratorzy The Pirate Bay oficjalnie poinformowali o zlikwidowaniu ich trackera bittorrentowego i "przesiadce" na zdecentralizowane protokoły DHT i PEX.

Zdaniem niektórych szwedzki mediów ta decyzja nie do końca była dobrowolna - może ona mieć coś wspólnego z wydanym w październiku przez sąd nakazem usunięcia z serwisu odnośników do wszystkich nielegalnych plików (w przeciwnym razie administratorzy mieli zapłacić grzywnę, zaś serwis miał zostać zamknięty).

Przypomnijmy, że cztery współzałożyciele TPB wciąż czekają na rozpatrzenie apelacji w sprawie wyroku, który zapadł w procesie wytoczonym im przez Hollywood (skazano ich na kary więzienia i miliony USD grzywny).

Torrenty Top 10: Najczęściej ściągane filmy z sieci (09.11- 15.11. 2009)

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      4 głosy

    PYTANIE Czy korzystasz z Pirate Bay?

     Tak, to mój ulubiony serwis p2p
     Nie, wolę inne trackery
     Nie jestem piratem!

    Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!